kahaka
Fanka BB :)
Hej, hej
Ja też poświęciłam jaja, potem byliśmy u dziadka w szpitalu. Czuję się trochę lepiej-wczoraj dostał 3 kroplówki, dzisiaj jedną. Ale pewnie z tydzień go potrzymają.
Co do ostatniego tematu dyskusji-ja tez nie opowiadam wokoło-wiedzą moi rodzice i najbliższe przyjaciółki. Dalsza rodzina nic nie wie, nawet o poronieniach. Po prostu nie czuję potrzeby, żeby im o tym mówić, zwłaszcza, że wiem, że nie zrozumieliby, co czuję. Co innego wy
Ja też poświęciłam jaja, potem byliśmy u dziadka w szpitalu. Czuję się trochę lepiej-wczoraj dostał 3 kroplówki, dzisiaj jedną. Ale pewnie z tydzień go potrzymają.
Co do ostatniego tematu dyskusji-ja tez nie opowiadam wokoło-wiedzą moi rodzice i najbliższe przyjaciółki. Dalsza rodzina nic nie wie, nawet o poronieniach. Po prostu nie czuję potrzeby, żeby im o tym mówić, zwłaszcza, że wiem, że nie zrozumieliby, co czuję. Co innego wy

