reklama

Staraczki Weteranki...

Hej, hej
Ja też poświęciłam jaja, potem byliśmy u dziadka w szpitalu. Czuję się trochę lepiej-wczoraj dostał 3 kroplówki, dzisiaj jedną. Ale pewnie z tydzień go potrzymają.
Co do ostatniego tematu dyskusji-ja tez nie opowiadam wokoło-wiedzą moi rodzice i najbliższe przyjaciółki. Dalsza rodzina nic nie wie, nawet o poronieniach. Po prostu nie czuję potrzeby, żeby im o tym mówić, zwłaszcza, że wiem, że nie zrozumieliby, co czuję. Co innego wy :tak:
 
reklama
Witam się i ja.

Życzę Wam
Wesołego jajka, kurczaków, baranka, ciasta z rodzynkami, ostrego chrzanu, tęczowych mazurków, mokrego dyngusa I ode mnie całusa. :*

Oczywiście życzenie nr 1 to mały kurczak za rok :)

mama ja też mam taką rodzinkę, że nie ucieszyliby się z mojego trzeciego bobaska i w zasadzie nie chwalę się swoimi staraniami. Tym bardziej jest u mnie skomplikowana sprawa, że pierwszy poród zakończył się u mnie ciężką depresją poporodową. Tak się stało mimo ogromnej radości z przyjścia na świat córeczki. Później jak byłam ponownie w ciąży to był szok dla wszystkich, że tak szybko...wszyscy obawiali się o moje zdrowie, jak się okazało potem wszystko się dobrze ułożyło :)


Ewcia też mam takie dni, że łapię doła i myślę, że M mógłby więcej pomagać i zajmować się dzieciakami. Wtedy mi się wydaje, że nie warto się starać o kolejne i po co zwiększać sobie obowiązki... potem mi przechodzi :)
 
Iza no tak,ale ja non stop cos nie tak,, pokłóce sie,wyprowadza sie,za dwa dni znowu,potem od nowa i tak w kółko...chciałabym miec dziecko,,wogole to trojke bym chciala..ale chyba Bóg widzi cos ie dzieje u mnie i nie da rady..ale spoko,,ja cierpliwa jestem,chociaz wiek robi swoje...ale dam rade....mam załamki ale szybko sie podnosze:)

Ja skończyłam bigosik i wciągnełam go troszku..heee
Ten dzisiaj ma przyjsc porozmawiać,,zobaczymy co chce...
 
No wrocilam z roboty i jutro tez ide i pojutrze tez ide:-(,mowi sie trzudno zyje sie dalej!
Nadal widze dyskusja na temat czy mowic czy nie mowic heheheh.

Ewcia dawaj tego bigosu troche bo nie jadlam chyba ze dwa lata heheh, bo ja nie umiem gotowac, tylko pieke ciasta.
I nie łam sie, dostaniesz czego chcesz

macku ja mam nadzieje wlasnie ze tu nikt fochow nie bedzie walil, bo ja dosyc kontrowersyjne mam poglady i chetnie popolemizuje sobie z dziewczynami ale nie chcialabym zeby ktos sie obrazal
 
amalfi no jaja sobie robia,,rany w Swieta pracować...współczuje....
a ten nie przyszedł,olał mnie,czuje się zajebiscie....ja też go będe olewała...zobaczymy co będzie...

amalfi proszę...



zmykam sie kąpać...jutro wyjeżdżam do siostry mamy....wróce w pon..

jeszcze raz Wesołych dziewczynki...

dorotko witaj i przykro mi....

a ja policzyłam ze staram sie już 16 cykli.....
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Ewcia ciesze sie ze mam robote, tu gdzie mieszkam nie celebruje sie tak bardzo Swiat Wielkanocnych i dzieki za bigos, zjem zjem
Dorotko przykro mi bardzo, napisz cos wiecej o sobie, jak sie leczycie, jakie badania robiliscie przez ten okres i jeszcze raz strasznie mi przykro ze akurat na swieta Ci sie to przytrafilo, tule jak moge najmocniej
 
reklama
Witajcie dziewczyny.
Wpadłam się przywitać i życzyć Wam spokoju, radości i rodzinnej, ciepłej atmosfery w Święta. Oby Zmartwychwstały przyniósł nam wszystkim nowe pokłady nadziei i wytrwałości a w chwilach zwątpienia ukojenie. Buziaki dla wszystkich.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry