• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Stare i nowe znajome mamuśki :)

Bella
pewnie że pamiętamy :-)
Tobie zdrówka kochana!!!!
spokojnie...jak będizesz leżeć w domciu jak teraz to robisz to będzie dobrze
też miałam podobne problemy z córką i brałam leki wiec wiem co to znaczy..ale nei zamartwiaj się...
zobaczysz że dzidzia wytrzyma do terminu...:-)
u mnei tak lekarka krzyczała"oby do 33 tygodnia"a potem o maly włos bym nie przenosiła hehehe
tak mi podtrzymali ciaze:-p
także głowa do góry kochana...na pewno będzie dobrze i urodzisz zdrową ...terminową dzidzię!!!!!!
 
reklama
Ehhh kiedy to było że ja pakowałam torbę do szpitala i szukałam idealnego wózka dla naszej dzidzi.Mam nadzieje ze juz niedlugo zagości kolejny mieszkaniec w moim brzuszku
 
Kitty
planujesz bobaska nastepnego????
fajnie:happy2::happy2::happy2:
mnei czasem tż przechodzi taka myśl ale do głosu dochodzi rozum i raczej jest na nie...bo mieszkanie bo to bo tamto...hehehe także poprzestane na 2ce
 
Kitty
planujesz bobaska nastepnego????
fajnie:happy2::happy2::happy2:
mnei czasem tż przechodzi taka myśl ale do głosu dochodzi rozum i raczej jest na nie...bo mieszkanie bo to bo tamto...hehehe także poprzestane na 2ce
Tak planuję kolejnego i chyba też poprzestanę na dwójce.Wstępny plan działania jest taki,że za dwa latka się zaczynamy starać.To znaczy jak już będziemy w swoim mieszkanku i wkładka przestanie działać.Chciała bym żeby się okazało to realne w bliższym czasie.Marzę bardzo o kolejnym dziecku bo moja Martynka to tak szybko urosła i jak patrzę na jej za małe ciuszki to jakoś tak smutno,że dzieci szybko rosną i chciała bym żeby kolejne bobo znów było u nas w domku.:-)
 
hej laski! co u was? jakoś tak pustawo się zrobiło, pewnie macie długi weekend i się relaksujecie:-) ja poniekąd też mam,ale nie wiem co ze sobą zrobić, sama w domu siedzę ,bo mąż niestety w pracy... Przez sobotę i niedzielę mieliśmy małe spięcia jeśli mozna to tak nazwać,ale już jest chyba ok. Tzn będzie napewno jeśli mi złość przejdzie;-)
 
hejka martilla jak sama wiesz u mnie tez same spiecia, ostatnio jakos wogole sie nie mozemy dogadac, a juz na sama myśl jak zaczniemy budowe domu od lutego to juz sobie tego nie wyobrazam...juz teraz w wiekszosci mamy oddmienne zdania na ten temat ale zobaczymy....juz niby jest dobrze miedzy nami ale zobaczymy na jak długo:-D
teraz sobie jade do babci z mamą bo mąz w pracy...do zakukania pozniej pa:-)
 
agacjone
w lutym to syn już będzie na świecie także myślę,że może to w jakiś sposób wpłynie na męża he he i wszystko pójdzie po waszej myśli bez jakich kolwiek sprzeczek;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry