Pandorax mnie się też wydawało,że początek sierpnia to iedealny moment na remonty.Miałam mieć miesiąc spokoju we wrześniu i kontynuację na początku sierpnia.Bo my właściwie całe mieszkanie remontujemy.No i wyszło na to,że nie wiem kiedy to się skończy.Mam tylko nadzieję,że przed świętami hihi!
Coelho jest mistrzem budowania nastroju.Mam niewielki zaległości w prawdzie ale największe wrażenie zrobił na mnie "Alchemik"...jest taki pełny magii....Ale "Piąta góra" tez mnie oczarowała.I reszta jego książek też jest niezwykła i piękna.
Dzidziu nie wiem co masz na myśli mówiąc o wątpliwościach...Ja nie mam wątpliwości i jak już urodzę to wiosna-llato planujemy ślub i chrzciny.Za jednym zamachem.Nie mam żadnych wątpliwości bo wiem,że z tym facetem chcę spędzić resztę życia.Obaw takich jak wkraczanie w inny etap życia też nie mam bo na ten etap weszliśmy kiedy zdecydowaliśmy,że chcemy mieć dziecko...
Nie chcę w żaden sposób ingerować ale powiem Ci,że ja widziałam takie małżeństwa "dla dobra dziecka" i one się boleśnie kończyły...Jeżeli masz poważne wątpliwości to może przeczekaj?Aż się wszystko unormujei będziecie mogli zadecydować na 100% i na spokojnie....Chyba,że te obawy to tylko szlejące hormony....A tak też może być przecież
A o rozstępach to nawet mi niec nie mówcie....bo ja nawet nie widziałam jak się pojawiły niteczki na tyłku i smarowałam je z rzadka bo mi sie bielizna kleiła od kremu....To mam teraz!WRRRR...Aż się popłakałam jak mi mężuś powiedział,że "zaczęły ci się robić rozstępy"!No ale smaruję i ponoć schodzą.Ja nie wiem bo ich k... nie widzę!A mężuś się śmieje tylko jak zaraz po kąpieli z malutkim lusterkiem przy tyłku mnie widzi

I się nabija ze mnie.A po ciepłym prysznicu lepiej widać to się dalej zamartwiam....Ehhh...szkoda gadać...