Asiorek mi sie wydaje ze lekarza zawsze dmuchaja na zimne, z jednej strony to niepotrzebnie nas strasza a z drugiej strony jest pewnosc ze zadnych zaniedban nie bedzie :-)
Aph rany jak on zatrzepota tymi rzesami, do tegp doda ten czarujacy usmiech to mi kolana miekna i buraka mam na twarzy :-) wczoraj jakas baba weszla do jego gabinetu zaraz przed moim wejsciem jak jeszcze byla pacjetka !! wszyscy szok!! po chwili drzwi sie otwieraja i stoi dr z ta baba i mowi do niej "prosze wyjsc!!" a ona cos w stylu "jak lekarz moze tak traktowac lekarza", drzwi sie zamknely.... po chwili baba wyszla z mina jakby miala kupe w majtach!! hmmm ciekawe co sie stalo, o co mogla miec do niego pretensje? tak sie z nim na luzie czuje ze chcialam zapytac ale sie ugryzlam w jezyk hehe :-) po jej wizycie jak weszlam zauwazylam ze byl podenerwowany, rozkojarzony, no ale po chwili mu przeszlo :-) i juz sobie ze mna zartowal hehe, tata mowi ze jak gin zobaczyl moja pipke to mu sie humor poprawil (glupie zarty hehe)...
aha u gina bylam z mama, pierwsyz raz bez Pawla, akurat sluchalismy serduszka i yteraz nie umiem przekazac jak to brzmi Pawlowi, bo on ciagle nie slyszy bicia serca po przylozeniu ucha, a to dosc istotne, bo jak dzidzia sie nie rusza i to nas niepokoi to wystarczy jak maz poslucha czy serduszko bije..... nie wiem moze jeszcze na to za czesnie?
rany ale sie rozpisalam :-) a co :-)