reklama

stycznióweczki u lekarza:)

reklama
Karlam, dasz rade. Tam jest fajnie, prawie jak w domu. Oswoisz sie przynajmniej z tym szpitalem i moze jakies znajomosci z poloznymi nawiazesz.
Glowa do gory bedzie dobrze. Daj znac co i jak. Buzka. :happy:
 
Xmamuska, nooo... bez wyglupow prosze, nie Twoja kolej teraz.
A tak Wogole, to Karola cos dzisiaj pisala?? Bo ta pelnia byla, a Ona jakos zamilkla.. no chyba, ze przeoczylam jej posty?? :baffled: :eek:
 
qrcze ale przegapiłam z Karlam :baffled: oczywiście <kciukasy>
a co to jest to CRP :confused:


Jeśli chodzi o te NAKRĘCANIE to coś w tym jest, że ostatnio jak siadam na forum rozluźniona to wstaję przerazona i może dlatego nieczęsto tu zaglądam :baffled:
Musimy trochę wyluzować ...... dlatego wielkie brawo za wątek ROZŚMIESZACZE :cool2:
Poproszę więcej pozytywnych informacji, albo przynajmniej w ten sposób przedstawianych.
 
Xmamuska czyżbyś sugerowała, że dziś zaczniesz rodzić :szok:;-):-D:laugh2:

Karlam trzymaj się i nie denerwuj się zbytnio. Jak sama napisałaś to dla dobra dzidzi :tak: My trzymamy za was kciuki i czekamy z utęsknieniem na wasz powrót ;-) Odezwij się do którejś z nas czasem :tak:
 
xandii, nie dziękuj ;-)
W sumie też nie chciałabym pójść do szpitala na Święta (szczególnie, ze w tym przypadku moj mąż zostanie w Świeta zupełnie sam) czy Sylwestra, ale jeśli tak sie Zuzance zachce, to co zrobić..
W tej chwili juz niczym się nie przejmuję. Spokojnie czekam. Co ma byc to bedzie. Nerwy tu nie pomogą.
To tylko chcialam przekazać Wam wszystkim. Bo panika i zdenerwowanie się niestety udziela.. :eek:

Szkoda tylko, że mnie nie udzielil się popęd do sprzątania. Bo ja mam w domu dalej bajzel na kólkach :-D
No i musze w końcu przygotować tę torbę do szpitala...
 
Oki siuśki powędrowały do analizy :tak: ide je odebrać po godz. 12 i odrazu do lekarza na konsultacje, mam nadzieje że jeszcze złapie ją :eek: No i trzymajcie za mnie kciuki coby wyniki wyszły dobre :cool2:
 
reklama
Xmamuska trzymam kciuki

Co do denerwowania, to ja nawet jestem dość spokojna, biorąc pod uwagę mój charakterek, to nie przypuszczałam, że 11 dni przed terminem będę w takim dobrym stanie psychicznym. Ale już się nie chwalę, coby się nie pogorszyło :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry