reklama

stycznióweczki u lekarza:)

reklama
Elżbietka wiem, ty nawet niewiesz jak ja bym bardzo chciała już urodzić:zawstydzona/y: Moja Pani doktor się śmiała bo jak robiła mi USG to mówiła że maszyna wariuje bo niemogła ustalić wieku dziecka, bo dziecko duże :szok: No mam tylko nadzieje że juz niezdąży urosnąć w brzuszku tylko będzie rosnąć poza nim:tak: bo niewiem jak ja urodzę takiego klocka :no:
 
Hyh ja dzis na kontroli w szpitalu, oczywiscie leukocyty w moczu, standardowo. Lekarz zbadal polozenie malej, sprawdzil tetno zapytal jak sie czuje i pozenal slowami do zobaczenia z a tydzien :eek: ale stwierdzil tez ze liczy na wczesniejsze spotkanie na porodowce :-D wogole bardzo mily pan doktor ktory chyba ma jakies kozenie gdzies na polwyspie arabskim z urody i akcentu sadzac...
 
ja tez już pękam z niecierpliwosci. dziś robiłąm badania siuśków i krwi. w czwartek ide do gina. mam nadzieje ze moja szyjka sie co nico podkróciłą, bo jak nie, to każe ja wyciąć chyba
 
A ja jutro rano dzwonię do Mojej lekarki (jak nie urodzę) z pytaniem "I co teraz pani Małgosiu??" bo na ostatniej wizycie nie ustaliła mi terminu kolejnej a to było w zeszłą środę:tak:. Boję się że położą mnie w szpitalu jeszcze w tym tygodniu i tam każą czekac na skurcze a ja w szpitalu to chyba zwariuję!!!!:zawstydzona/y::wściekła/y::sick: Już teraz cały czas chodzę za Olim i marudzę "przytul mnie", "powiedz mi coś miłego", "chcę już przytulać nasze maleństwo" "kiedy to będzie" a on to znosi, tuli mnie i całuje i bez niego to ja nie wytrzymam do porodu:-(.
 
ja ide do gina w czwartek rano. W czwartek popoludniu on ma dyzur w szpitalu, w ktorym bede rodzic. Rano zapowiem mu, ze jak same mnie skurcze nie wezma, to przyjezdzam na jegho dyzur na wywolanie i niech sie dzieje co chce! Bo mój mąz w piatek wyjezdza i jakby co NIE ZAMIERZAM RODZIC SAMA!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry