reklama

stycznióweczki u lekarza:)

reklama
:baffled: Wiecie to zalezy od szpitala. jak bylam z Emilka w ciazy to chodziła ze mna na ktg taka dziewczyna i byla 10 dni po terminie :baffled: potem juz jej nie widzialam wiec albo sama urodzila albo jej pomogli ;-)
 
moze miała jakiś niepewny termin ... np coś jak Roni
przynajmniej dziewczyny, które przyjechały później do szpitala niż w 8 dobie dostawały ochrzan juz na izbie przyjęć ..... dlatego tak napisałam :sick:
 
Tu w Warszawie na przyklad jak masz cukrzyce ciazowa to musisz urodzic w terminie bo dziecko potwme niby zbyt duze jest a w bygdoszczy moje kuzynki tez milay cukrzyce i rodzily wtedy kiedy dzidzia zechciala laskwie wyjsc na swiat:tak: :-D wiec badz czlowieku madry i pisz wiersze:-D
 
moja dzidzia przytyla pol kilo w 5 dni i obawiam sie ze to przez te masy slodyczy zjadane w szpitalu :-( tylko sobie utrudnilam porod kurde :-(
 
Miałam dziś wizytę kontrolną u ginka. Szyjkę mam w połowie skróconą ale bez żadnego rozwarcia. Dziecię jest ułożone jeszcze dość wysoko, dlatego mam zgagę i problemy ze złapaniem oddechu (ciśnie mi na przeponę). Ruchy małego (13, 23 i nawet 34 na godzinę) wskazują, że nie szykuje się na ten świat jeszcze. Na USG wyszło, że faktycznie noszę pod sercem chłopca ;-), który ma
wagę 3000 gram :-( (to chyba trochę mało jak na 39 tydzień),
AFI 10 cm
BPD 94 - 36,1
FL 71 - 36,5
FHR 140
położenie główkowe
Więc raczej na szybki poród się nie zapowiada :szok:. Dowiedziałam się, że jeśli nie urodzę do 21 stycznia to na drugi dzień mam się zgłosić na oddział i wtedy zadecydują czy jeszcze mogę trochę poczekać czy zaczną wywoływać mi poród i robić tą cesarkę. Ale mam nadzieję, że ze mną będzie podobnie jak z Mariolą, która ni stąd ni zowąd nagle urodziła malego Jeremiego ;-):-D:laugh2:
 
Monika z calego serca ci tego zycze;-)

a waga dzidziusia sie nie przejmuj ,ma 3 kilo to jest ok!!ja mialam 2800gram jak na swiat przyszlam i jestem zdrowa jak ryba, z twoim synkiem tez tak bedzie:tak:
 
Maju Dzięki. Ja mam jednak nadzieję, że USG się trochę pomylilo i zaniżyło wagę. Zresztą ginek od razu ostrzegł mnie, że te pomiary nie są tak do końca miarodajne :-( Jeśli Wituś będzie chciał się rodzić to niech się rodzi, bez względu na wagę i wzrost. Ważne by był zdrowiutki :tak:;-)
 
reklama
Moniko, powiem tak- wiadomo że kazda mama chce, żeby jej dzidziuś były duuży, bo to fajnie wygląda, ale wierz mi; naprawdę lepiej jeśli ma 3 kg niż 4, bo po prostu łatwiej się rodzi! Dziękuję bardzo za pchanie czterokilogramowego klocka! A po urodzeniu dziecko szybciutko dogania większe przy urodzeniu dzieci (o ile oczywiście apetycik dopisuje;-) )
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry