reklama

stycznióweczki u lekarza:)

reklama
aniay
dzięki, zapomniałam o tym spokoju...a faktycznie mialam ciężki miesiąc....:-(
mąż rzucił pracę, otworzył sklep spożywczy...z kredytu mieszkaniowego na budowę domu....ja na L4, dom w proszku, czy ten sklep zarobi na naszą trójke i kredyty ...nie wiem...ale to nie wątek do marudzenia na takie tematy....
 
Jesli popijasz kawkę lub pepsi czy cole to musisz z tym zerwać. A jesli takie cisnienie bedzi ci sie utrzymywało to dostaniesz pewnie tabletki. Jak mi sie uda skontaktowac z koleżanka to podpytam co ona tam łyka bo ma tez problemy z cisnieniem choc u niej to wynika ze stresu bo sie przejmuje byle głupotą.
 
ja łykam Dopegyt na nadcisnienie, ale u mnie to nadcisnienie jeszcze sprzed ciazy:P Przy takim nadcisnienieu co sie pod koniec ciazy pojawia to chyba tez to przepisuja.
 
To co oni mnie od razu szpitalem straszą? :eek:
Do tego mam bóle głowy (ale nie non stop) i jak kłade się do łóżka czasem czuję , że bardzo szybko mi bije serce...
Wyczytałam w książce "W oczekiwaniu na dziecko", że "wyleczyć się" można z tego tylko porodem. I podobno jak ktoś miał wyższe ciśnienie przed ciążą to nie jest to takie niebezpieczne jak nagle podnosi sie pod koniec ciąży...bo może spowodowac , ze dziecko nie będzie się rozwijać...i dlatego wskazany jest szpital i wywołanie porodu ( ale to już chyba w tych najgorszych przypadkach).

Jezu , a położna na szkole rodzenia mówiła, żeby lepiej za dużo nie czytać...
 
Ano wspominałaś już o tej koleżance;-)
Kamilala ja też mam tą książkę, teraz już rzadko do nie zerkam nie tak jak w poprzedniej ciąży:-Dale mnie raczej uspokaja jak coś wiem np skąd te bóle podbrzusza...
 
Ja miałam na początku ciąży baaardzo niskie ciśnienie i nawet dostałam NAKAZ picia małej kawki dziennie, by nie zasłabnąć (a początkowo wogóle kawy nie piłam i tylko jedną herbatę - taka byłam ambitna ;-)). Teraz w karcie ciąży zauważam, że ciśnienie mi wzrasta, ale jeszcze nie do takiego poziomu, by rzucić tę kawkę, bo cholercia prawie cały dzień na nią czekam i celebruję jej każdy łyk. Ostatnio kupiłam sobie kawę zbożową, ona raczej nie zawiera kofeiny, więc chyba mogę ją pić bezstresowo ?
 
MariaOla u mnie jest podobnie z tym ciśnieniem: na początku było niskie, a teraz po malutku się podwyższa. Ale również mam je jeszcze w normie. Lekarz nie zabronił mi pić jednej małej kawy dziennie, a wręcz stwierdził, że jeśli przed ciążą ją piłam to teraz też mogę. Już gdzieś pisałam, że nie znosze kawy zbożowej, ale z tego co wiem to jest ona wręcz wskazana u ciężarówek :-) Także możesz ją śmiało pić. Jak byłam w szpitalu w styczniu, to na patologii stał wielki dzban z kawą zbożową i wszystkie ciężarówki mogły sobie ją brać ile chciały.
 
reklama
ponoć dobrze wpływa ona na laktację ...... i piję ją od tygodnia i jeszcze mi piersi urosły .... może właśnie to jej sprawka :confused:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry