reklama

Styczniówki 2010 !!

Byliśmy dziś u pani doktor i mój synuś prawie kilogram przybrał przez miesiąc. Bardzo się z tego cieszę, bo on wczesniej przybierał mniej niż te normy były. Ale w tym miesiącu to już sama widziałam, że mi ładnie rośnie wagowo, bo wcześniej miał takie długie i chude nogi, a teraz już ma takie bardziej zbudowane. Za to wzrostowo przystopował. Bo wcześniej przybywało mu tak po 3 cm na miesiąc, a teraz "tylko" 1 cm. Widocznie albo długość albo waga u niego zabiera całe kalorie. :-)

aga23, współczuję z powodu rączek, aż mnie ciarki przeszły, mam nadzieję, że szybko palce powrócą do pełnej formy

JoL aż poszłam do łóżeczka sprawdzić czy bym dała radę tak nakarmić, i muszę stwierdzić, że podziwiam, bo to strasznie trudne jest i chyba trochę wygimnastykowanym trzeba być

A teraz pędzę robić goferki z truskaweczkami i bitą śmietanką :tak:
 
reklama
Juz naszczęscie od 3 tyg mam wolne rączki. Miałam nieprzyjemny wypadek jesli tak to mozna nazwać. Przytrzaśnięta została mi lewa dłoń drzwiami od samochodu takiego co sie zamyka wiecie jak duzy sprinter np. A ze chciałam te drzwi zatrzymac zeby niezrobic krzywdy w rekę to ucierpiały dodatkowo 3 palce u prawej ręki :/ No i drzwi niezatrzymałam łapki przytrzaśnięte tak że pozrywane zostały mięśnie. No i łapki w korytkach gipsowych od samych paluszków po prawie łokcie. Gdyby nie mama moja niewiem cobym z dzieckiem zrobiła to ona sie nim zajmowała karmic karmiłam ja bo jeszcze pije z piersi ale ktos go musiał przytrzymac no nie??
Teraz zaczynam sobie powoli radzic sama ale ręce chodzą mi jak falochron na wietrze. Nierobiłam nimi nic przez 1 m-c i 5 dni a jak sciągnięto mi te korytka to i tak niemogłam wszystkiego od razu zrobic sama. Do tej pory musze ćwiczyc palce masować dłonie a przy każdej zmianie pogody odczuwam ból.
Ale jak sie człowiek śpieszy to sie diabeł cieszy .

toś się załatwiła życzę szybkiego powrotu do sprawności:tak:

JoL chciała bym to zobaczyć:-D ja najpierw lulam ją na łóżko (karmię na leżąco) a potem ją przekładamy bo też ciężko żeby zasnęła bez cycusia.:baffled:

ja na gofry też się piszę gdzie mam być i o której?

staram się nadrabiać i jak na razie w miarę daję radę:tak: u nas znowu upały bleeee ja nie chce:baffled:
drugi dzionek w pracy ok
i do jutra pa pa
 
Ostatnia edycja:
andzia76 pewnie ze pisacdalej. jak ktos dawno sie nie udzialal to moglysmy zapomniec ale szybko sobie przypomnimy;-) tylko dzielic sie z nami wszystkim:tak:
 
Gofry nie wyszły :(
Pierwszy raz robiła, bo wcześniej nie miałam sprzętu do tego i wyszła mi guma a nie gofry. Na szczęście mam jeszcze kilka przepisów do wypróbowania, więc może któryś się uda.

A na razie biegnę na mecz.
 
Oj to prawda- lodowato się zrobiło....i az mi przykro, po tak zimnym przywitaniu, bo pisałam z Wami całą ciążę chyba bardzo regularnie. I się zastanawiam, czy pisać dalej, bo odniosłam wrażenie, ze nie chcecie powrotów.
Ale rozumiem, ze nie pamiętacie wszystkich, bo w końcu tyle ludzi się tu przewija....

Andzia ja ciebie doskonale pamiętam, bo jak piszesz długo z nami byłaś! Ale sa dziewczyny co sa tu dwa dni na maxa i znikaja jak kamfora i po paru miesiącach nagle na fanfary czekają, że wróciły, a my po prostu ich nie kojarzymy. Trzeba pisac i się udzielac i będzie dobrze, a na dywany i fanfary nie czekać:)


aaa miałysmy dzis gości niespodziewanych - dobrze, żem w miare dom rano ogarnęła:)
no i więcej nie popisze, bo pora kąpania smerfa a tatuś w pracy...

Tysiolek: może zadzwoń do gina niech ci coś zapisze?
clotrimazol na grzyby na 100%, a ty chyba bakteryjnie to coś innego trzeba!
 
Andzia76 ty chyba chcesz ode mnie kopka w literki:-) Ja pamiętam jak my chlały wodę spod ogórów i wspólnie namierzałyśmy gdzie jest:-D a ty się zastanawiasz kto ciem pamięta:happy2: Ja pamiętam co pisałyśmy to co miałam zapomnieć:-) Nadzieję miałam że wrócisz:-) I się cieszę:tak: I pisaj z nami jak tylko możesz:tak: Nie wiem jak reszta ale ja się cieszyć będę:happy2:
Anusia że zajrzałaś też się bardzo cieszę:tak:
A Pauli się może ten rutereross zepsuł czy cuś?:unsure:
Ja miałam ciężką dobę ale witam się wieczorowo i meczowo:-) Już nie mogę się doczekać jak Ronaldzio zdejmie koszulkę:-D
 
reklama
Oj, ciężko Was nadrobic, człowiek wyjdzie na jeden dzień z domu i tyle napisane :)
Tysiolek, mój Mati tez od wczoraj dużo mnie je, myślę że to przez te upały. Wcześniej zjadał po 180 ml a od wczoraj po 100 max. ale co się dziwić jak tak gorąco jest.

Ja teraz zgłodniałam :) Zrobiłam dzisiaj pyszne spaghetti więc idę zjeść :)

A powracające Panie witam :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry