Skakanka
Mamy styczniowe 2007 Mama wyrodna;-)
tez tak mysle..Marta jak ryczy to znaczy,ze naprawde cos jej sie dzieje nie jest to jej widzimisie.W sumie to z dwa razy jej sie tak zdarzylo, nie moglam jej uspokoic, i sama byla przerazona co jej sie dzieje, raz to byly gazy a drugi chyba jej sie cos przysnilo i dopiero maz ja uspokoil po prstu obudzil.Noce ma ra lepsze raz gorsze, jak zle spi,wierci sie to przewaznie dlatego,ze przez dzien nie zrobila kupy;-)i ja to meczy.A myślisz że jak nie zareaguje na taki potworny ryk to on sam przestanie? Pewnie tak, ale dopiero jak zmęczy się płaczem i zaśnie.. Ja bym nie praktykowała takich metod.
I jeszcze mamy problem ze smoczkiem niestety, jak jej wypada to sie wybudza.
.
, ale na kolankach. Czasem w nocy jest tak, że już zaczyna stękać i jęczeć, ale jeszcze śpi i już jest na czterech 

. I zaczęłam tak jak Antosiowa, położyłam Hanie a sama usiadłam obok, co by wiedziała, że jestem i nuciłam jej pocichu ta samą kołysnakę co zawsze
. Zasnęła tak szybko, że aż do tej pory nie wierze.. Mam nadzieje, że w nocy nie będzie źle.. No i oby się udało