I po wizycie :-)
Malwinka waży 1 kg. Cwaniara siedzi sobie miednicowo, że ciężko było potwierdzić płeć, ale raczej dziewczynka powiedział lekarz, na co ja, że żadne raczej tylko na pewno !!! HIHI.
Gdyby takie ułożenie zostało to będzie cesarka. na co ja do lekarza, że może niech tak lepiej zostanie.
Zaczął się śmiać „No tak cesarka znacznie ułatwia poród”
Pokazałam mojego żylaka na wardze sromowej i potwierdził, że to żylak i widocznie taka moja uroda, ale na to też ma wpływ długie siedzenie. Żylaki moga być przeciwskazaniem do naturalnego porodu, ale to tez zalezy od ich ilości i po której stronie są usytuowane. Powiedział, że nimi będziemy sie martwić jak będzie bliżej porodu. A fioletowy kolor przy wejściu do pochwy jest niby normalny, bo jest większe ukrwienie tam na dole podczas ciąży.
Mam zakaz golenia miejsc intymnych, powiedział, że wie, że tak ładniej i bardziej higienicznie, ale podrażniam sobie tym goleniem te okolice. Buuuuu także będę od teraz straszyć :-)
Pytał czy chcę zwolnienie. A ja na to "A muszę? "

Powiedział, że nie, ale kiedyś chyba Pani pójdzie :-)
Hmmm w sumie to planuję za miesiąc już chyba w końcu przestać pracować -podkreślam słowo „chyba” :-)
Szyjka długa zamknięta, na jego wadze niby mam na plusie 9 kg a nie 8 i oczywiście się tym wk…..łam.
Powiedział, że to nie jest jakoś bardzo dużo i żebym się nie martwiła bo widać, że jestem szczupła dziewczyna i szybko zrzucę to wszystko. No oby !!!
Ciśnienie jak zwykle za niskie 100/60....
Mam dalej brac globulki Pimafucin, brać żelazo Sorbifer i zrobic badanie glukozy 75 .
No i przynieść następna morfologię i mocz.
Kolejna wizyta za miesiąc 10.09.