reklama

Torba do szpitala - propozycje

Nice- oj tam oj tam;-) na szczęście tych skoków rozwojowych jest tylko kilka;-) Ale fakt że i mnie się zdarzały dni "piżamowe" bo nie mialam już sily
A żeby wreszcie zadbać o siebie to takie moje noworoczne postanowienie od kilku lat. I niestety chyba nigdy mi się do końca nie uda:zawstydzona/y: No chyba że wygram w totka- bo ja sknerus straszny jestem jeśli chodzi o wydawanie kasy na siebie
Co do "przesadnej czystosci"- powiem Wam że butelki wygotowywałam chyba około 5 miesięcy, potem już tylko raz na jakiś czas. Moje dziecko głaskało koniki, pieski- ale tylko te odrobaczone i zdrowe! Ale np podłogę myłam białym mopem 3 razy dziennie i tak codziennie. Z tym że czysta wodą. Lidka kładła się na podłodze i ją lizała ale jak wiedziałam że jest czysta to się tym zupełnie nie przejmowałam
Kosmetyków od lat uzywam jak najbardziej naturalnych, czytam składy. A w ciąży myję się żelem babydream dla dzieci- jak karmiłam to tez starałam się nie używać pachnących kosmetyków . Tyle mogę dla mojego brzusznego maluszka zrobić.

Czy ktoś oprócz mnie nie ma też spakowanej a właściwie skompletowanej torby? Jakoś nie czuję ciągle takiej potrzeby:sorry2:
 
reklama
mnie zmobilizowało zakończenie roku i wczoraj w zasadzie zapakowałam wszystko; czuję się spokojniejsza; choć jeszcze kilka rzeczy dorzucę - czekam aż poczta dowiezie:tak:, ale jakby co to nie zginę bez nich.
 
u mnie dwie torby spakowane dla mnie i malutkiej, a to dlatego że ja już chcę urodzić :-) nie ma na co czekać.
Nie zapomnijcie o czymś do jedzenia, u mnie to coś to: Wasa,biszkopty, dwa marsy i czekolada :-)
 
reklama
Szanowne mamy:) Może nie jest to odpowiednie miejsce, ale robie ostatnie zakupy (termin 15.01) i mam problem: chodzi mi o roztwór soli morskiej i sól fizjologiczną, oraz witaminę K i D. Kiedy co jak i po ile? Wiem tylko, że do przemywania oczek używa się tej soli fizjologicznej. NIe wiem natomiast czy codziennie dzidziusiowi muszę coś zakraplać do noska czy tylko oczyszczać aspiratorkiem. I czy w szpitalu lekarz mi powie, jak z tymi witaminami. (chciałabym karmić piersią, ale synuś jest 2x owinięty pępowinką i doktorek chyba we wtorek zasugeruje cesarke i się boje, że nie będę mogła karmić, a wtedy jakoś inaczej z witaminą D jest chyba-masakra;d) Proszę o wyrozumiałość. Mam 20 lat i mój mózg przegrzał się już chyba od informacji połączonych ze zdawaną wcześniej sesją egzaminacyjną.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry