Katrin257
odrzucona....:-(
rybcia28 ............ w sumie zgodze sie , ale....
właśnie to ale ............jak mamusia pozwoli sobie na "wchodzenie tesciowej z butami we wszystko" to sie odbije na niej , dziecku i małżenstwie..............
mamusia jest mloda i moze przez to tesciowa chce ja kierowac ............
ja bylam starsza i nie mieszkałam z tesciami a i tak umiliła mi zycie ze hej
i to ja byłam u siebie i to ja bylam pania na włosciach , ja dyktowalam warunki , a tesciowa i tak robila swoje , wiec tu nie ma zasady ze jak będą u siebie to bedzie super i tesciowa sie podporządkuje.................
niestety tesciowa musi zrozumiec ze jej syn ma juz swoja rodzine , zone i dziecko i dlatego trzeba dac jej to do zrozumienia
nie na próżno sa kawały i anegdoty o tesciach , bo nie zawsze tescie sa mili.............
w wiekszosci mają zawsze jakies ale......................
z tego co opisuje mamusia to jej tesciowa ..............toćka w toćkę podobna do mojej..........
Rybcia przechodziłam to na własnej skórze..............w moim domu ...........ryczałam przez tesciową...................gdzie tesciowa byla gosciem u mnie w domu..........i tu naprawde nie ma znaczenia ze jestesmy osobno na swoim..............dopiero jak utarłam tesciówce nosa ..........mam spokój...................a tak prawie 6 lat znosiłam upokorzenia ..........a wizytey jej byly czeste.....................................
ponad tesciowa godząc sie na zamieszkanie mlodych w domu powinna nie wtrącac sie w ich zycie pomimo ze mieszkaja u niej ........nie moze wchodzic do pokoju kiedy chce............poprostu nie wypada i jest to nie kulturalne ...........i nawet jak jest to jej mieszkanie ..............takie jest moje zdanie
a ten kto nie przeszedł piekla z tesciowa nie zrozumie i wiem ze mozna odczytac moje posty jako chec zemsty i nienawisc do tesciowych , ale dopuki mamusia nic nie zrobi , bedzie cierpiec tak jak ja ciepialam
pozdrawiam .....................i zycze spokoju
właśnie to ale ............jak mamusia pozwoli sobie na "wchodzenie tesciowej z butami we wszystko" to sie odbije na niej , dziecku i małżenstwie..............
mamusia jest mloda i moze przez to tesciowa chce ja kierowac ............
ja bylam starsza i nie mieszkałam z tesciami a i tak umiliła mi zycie ze hej
i to ja byłam u siebie i to ja bylam pania na włosciach , ja dyktowalam warunki , a tesciowa i tak robila swoje , wiec tu nie ma zasady ze jak będą u siebie to bedzie super i tesciowa sie podporządkuje.................
niestety tesciowa musi zrozumiec ze jej syn ma juz swoja rodzine , zone i dziecko i dlatego trzeba dac jej to do zrozumienia
nie na próżno sa kawały i anegdoty o tesciach , bo nie zawsze tescie sa mili.............
w wiekszosci mają zawsze jakies ale......................
z tego co opisuje mamusia to jej tesciowa ..............toćka w toćkę podobna do mojej..........
Rybcia przechodziłam to na własnej skórze..............w moim domu ...........ryczałam przez tesciową...................gdzie tesciowa byla gosciem u mnie w domu..........i tu naprawde nie ma znaczenia ze jestesmy osobno na swoim..............dopiero jak utarłam tesciówce nosa ..........mam spokój...................a tak prawie 6 lat znosiłam upokorzenia ..........a wizytey jej byly czeste.....................................
ponad tesciowa godząc sie na zamieszkanie mlodych w domu powinna nie wtrącac sie w ich zycie pomimo ze mieszkaja u niej ........nie moze wchodzic do pokoju kiedy chce............poprostu nie wypada i jest to nie kulturalne ...........i nawet jak jest to jej mieszkanie ..............takie jest moje zdanie
a ten kto nie przeszedł piekla z tesciowa nie zrozumie i wiem ze mozna odczytac moje posty jako chec zemsty i nienawisc do tesciowych , ale dopuki mamusia nic nie zrobi , bedzie cierpiec tak jak ja ciepialam
pozdrawiam .....................i zycze spokoju

), a teściowa wie swoje i wie lepiej że małemu NAPEWNO zimno, a jego temperatury nie da sie sprawdzić na karku.....
jakbym mogła to bym siekiery użyła, ale szkoda iść do więzienia przez takie g....no
mąż mi ciągle powtarza żebym podeszła do tego spokojnie a tu się h... da spokojnie 

Teraz jak płacze albo marudzi to słychać tylko "Aż te cholerne zęby, bidulko bolą Cię dziąsełka, a może włączymy baje albo pochodzimy sobie?" Zmiana o 180 stopni nie wyszła mu na złe, szczególnie że jak się wyprowadzimy to żadko będzie ukochaną wnusię widywać więc stara się nie stracić żadnej chwili z nią spędzonej.