• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

W oczekiwaniu na... PORÓD

Ja jestem zdziwiona tym co piszecie bo w "moim" szpitalu gdzie rodziłam Natalkę i gdzie jest teraz Lorien było tak,że dziecko można było "zabrać" tylko na karmienie a przewijanie,ubieranie itd to wszystko robiły pielęgniarki, w każdej chwili można było im dziecko zanieść i zostawić, nie mówiąc już o sytuacjach kiedy chciałam się isć wykąpać.A teraz widzę,że to luksus,którego nie ma w innych szpitalach.Teraz będę rodzić w innym szpitalu ze względu na zzo, jak zdążą mi je podać:-D bo przy 6cm już nie podają, to muszę się zapytać jak jest w tym szpitalu bo może jednak urodzę w tamtym:-D
 
reklama
tutaj jest do pszesady czasami,bo dzieci moga tez uczestniczyc w samym porodzie... w ogole podczas porodu ( z wyjatkiem cesarki) mozesz miec cala rodzine u swojego boku,co osobiscie uwazam za lekka przesade... ale nikt cie do niczego nie zmusza... nawet jesli nie ma przeciwskazan mozna rodzic w domu przy asyscie odpowiedniej poloznej....
 
No właśnie mnie trochę zaniepokoiły;-)wanienki w pokojach jak byłam zobaczyć szpital...jakoś nie mam ochoty kąpać Martusi sama zwłaszca na początku:-Dno chyba,że można z mężem;-)No ale kąpanie to chyba już "przynajmniej";-) mogłyby robić pielęgniarki;-)No cóż tamten szpital mnie rozpuścił pod względem opieki nad noworodkami:tak:
 
tu w Niemczech tez tak jest ze cala rodzinka moze byc przy porodzie:eek:,ja na szczescie bede miala tylko meza kolo siebie:-D,poza tym dzidziusia ma sie caly czas przy sobie i mozna go tez oddac pielegniarkom kiedy tylko sie chce i odwiedziny sa caly dzien do 22giej dozwolone a ojciec cala dobe
 
U mnie kapaly pielegniarki ale jak widzialam jak to robily to wolalabym to robic sama ale nie bylo takiej opcji:wściekła/y: malenstwa przerzucaly jak kotlety schabowe. Emilak tak starsznie plakala i potem siusiala z nerwow a w domu cisza spokoj zadnego pospiechu i pelen relaks normalnie reakcje odwrotne o 180 stopni:wściekła/y: :wściekła/y: :wściekła/y:
 
Tynka, no to ja jestem w szoku...jak mojego małego będą tak "przerzucać" to chyba się popłacze...
W moim szpitalu to sa takie jakies "zlewy" duże do kąpania...ale cos mi się wydaje, że one myją dzieci pod kranem....albo już wymyslam....

Ewa-Krystyna- ja chciałabym "dać rade" bez znieczulenia. Jak coś to dodatkowe 500 zł trzeba zapłacić...W Polsce nie płaci się za zzo tylko w szczególnych przepadkach stwierdzonych przez lekarza....
 
reklama
w wybranym przeze mnie szpitalu położne tylko kąpią dzieci (rano) i opatrują im pepuszki. Reszta zajec należy do mam. Chyba ze pacjentka ma np. słabą morfologie bo stracila podczas porodu dużo krwi..Ale mnie to odpowiada. Bo kto się zajmie moim szkrabem jak wrócę do domu?
Wolę robić to sama od razu, pod okiem fachowca, by się wszystkiego nauczyć. Czas na odpczynek był teraz, w trakcie ciaży. W końcu to moje dziecko, więc dlaczego ma się nim zajmować ktoś inny?
Przez ostatnie dni przygotowuje się własnie na to, że pop porodzie (przynajmniej przez pierwszy czas) to dzidzia i jego potrzeby będą na pierwszym miejscu. A moje zmeczenie i inne potrzeby napewno na jakis czas, beda musialy isc w odstawkę...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry