Skakanka
Mamy styczniowe 2007 Mama wyrodna;-)
Ja jestem zdziwiona tym co piszecie bo w "moim" szpitalu gdzie rodziłam Natalkę i gdzie jest teraz Lorien było tak,że dziecko można było "zabrać" tylko na karmienie a przewijanie,ubieranie itd to wszystko robiły pielęgniarki, w każdej chwili można było im dziecko zanieść i zostawić, nie mówiąc już o sytuacjach kiedy chciałam się isć wykąpać.A teraz widzę,że to luksus,którego nie ma w innych szpitalach.Teraz będę rodzić w innym szpitalu ze względu na zzo, jak zdążą mi je podać
bo przy 6cm już nie podają, to muszę się zapytać jak jest w tym szpitalu bo może jednak urodzę w tamtym
bo przy 6cm już nie podają, to muszę się zapytać jak jest w tym szpitalu bo może jednak urodzę w tamtym

,ja na szczescie bede miala tylko meza kolo siebie
malenstwa przerzucaly jak kotlety schabowe. Emilak tak starsznie plakala i potem siusiala z nerwow a w domu cisza spokoj zadnego pospiechu i pelen relaks normalnie reakcje odwrotne o 180 stopni