Tynko ... a co to wogóle za dziwne wymioty cię dopadły

zaniepokoiłam się poważnie

jest jakaś diagnoza
Elma ..... mój też się denrewuje, ale nie okazuje tego. Może dlatego, że wie, że ja jestem panikarą i nie dałabym rady go uspokoić, tylko raczej sama zaczęłabym panikować.
Zresztą dużo rozmawialismy o tym magicznym haśle "ZACZĘŁO SIĘ" :-) i w kółko powtarzałam mu, że tylko SPOKÓJ może nas uratować. Najlepiej niech on się zajmnie zrobieniem sobie kawy do termosu i kanapaek, bo cholera wie ile to potrwa, a ja w tym czasie wezmę prysznic i popakuję resztę rzeczy. Fajnie to brzmi, ale ciekawe czy się uda
Gorzej jak wody odejdą ...... bo wtedy to trzeba raczej na kogucie jechać do szpitala ... prawda