• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

W oczekiwaniu na... PORÓD

tynka, jak juz bedziesz po porodzie to napisz na nia porzadna skarge.... napisz ja teraz zanim ci zlosc przejdzie,a daj po porodzie w razie czego jakbys na nia trafila coby ci sie nie odegrala....
 
reklama
Wiecie co dziewczyny aż mi żal tego mojego męża, już drugą noc z rzędu zrywa się prawie z krzykiem i szuka mnie w łóżku i pyta czy wszystko dobrze:szok:. Dzisiaj się mnie pytał gdzie my jesteśmy, dopiero jak go przytuliłam to się uspokoił. Biedny tak się denerwuje tym porodem że aż go koszmary męczą:-(. Dzisiaj mi się przyznał że jak o tym wszystkim myśli to go normalnie go gardło ściska tak się boi o mnie i o maleństwo...biedactwo. Wasi mężczyźni też się tak denerwują??
A ja nie mogę spać, przeleżałam w łóżku 2 godziny i nic, sen nie chce przyjść:no:, za to rano nie będę mogła oczu otworzyć taka będę śpiąca:wściekła/y:.
 
Tynko ... a co to wogóle za dziwne wymioty cię dopadły :szok: zaniepokoiłam się poważnie :baffled: jest jakaś diagnoza :confused:

Elma ..... mój też się denrewuje, ale nie okazuje tego. Może dlatego, że wie, że ja jestem panikarą i nie dałabym rady go uspokoić, tylko raczej sama zaczęłabym panikować.
Zresztą dużo rozmawialismy o tym magicznym haśle "ZACZĘŁO SIĘ" :-) i w kółko powtarzałam mu, że tylko SPOKÓJ może nas uratować. Najlepiej niech on się zajmnie zrobieniem sobie kawy do termosu i kanapaek, bo cholera wie ile to potrwa, a ja w tym czasie wezmę prysznic i popakuję resztę rzeczy. Fajnie to brzmi, ale ciekawe czy się uda :-D
Gorzej jak wody odejdą ...... bo wtedy to trzeba raczej na kogucie jechać do szpitala ... prawda :confused:
 
o nie, mój chłop zachowuje się jak "swobodny Joe". Poklepuje mnie po brzuszku, uśmiecha sie tajemniczo i dogaduje się z dzidzią, żeby jeszcze nie wychodzila, ale od poniedzialku jak chce to może sobie wyjśc i że tatuś zabierze ją za to do Mac'Donalda.:-D
 
Dzięki za informacje o łożysku, tak pytałam z ciekawości...

Mój mąż się o nas bardzo martwi i troszczy, ale nie daje po sobie poznać zdenerwowania. :tak:
 
Tynko ... a co to wogóle za dziwne wymioty cię dopadły :szok: zaniepokoiłam się poważnie :baffled: jest jakaś diagnoza :confused:

Elma ..... mój też się denrewuje, ale nie okazuje tego. Może dlatego, że wie, że ja jestem panikarą i nie dałabym rady go uspokoić, tylko raczej sama zaczęłabym panikować.
Zresztą dużo rozmawialismy o tym magicznym haśle "ZACZĘŁO SIĘ" :-) i w kółko powtarzałam mu, że tylko SPOKÓJ może nas uratować. Najlepiej niech on się zajmnie zrobieniem sobie kawy do termosu i kanapaek, bo cholera wie ile to potrwa, a ja w tym czasie wezmę prysznic i popakuję resztę rzeczy. Fajnie to brzmi, ale ciekawe czy się uda :-D
Gorzej jak wody odejdą ...... bo wtedy to trzeba raczej na kogucie jechać do szpitala ... prawda :confused:

Nam położna tłumaczyła ,że po odejściu wód płodowych trzeba dotrzeć do szpitala w ciągu sześciu godzin.
 
mój też się denerwuje, ale nie panikuje tak jakoś jawnie. martwi się o nas.

ja też nie mogę spać. wczoraj zasnęłam gdzies kolo 4 nad ranem.
czasami zasypiam wczesniej zwykle po tak bezsennej nocy:eek:
 
widzę, że naprawdę przeżywacie mocno te nasze ostatnie dni w dwupaku i mamusie i tatusiowie, ale nie martwcie się- perwsze koty za płoty! Następnym razem to już nie będzie takie stresujące:tak:
 
reklama
Nie wiem sakd te wymioty:baffled: juz nie wymiotuje ale mam nudnosci i brak apetytu z piciem tez jest kiepsko ale pije bo nie chce sie odwodnic:no:
A co do mojego Pawla to on tez pzrezywa. Chcialby bym juz urodzila bo bedzie mogl spokojnie spac . po moim poworcie ze szpitala z tego stresu wypili sobie z kumplem no i oczywiscie Pawel jak to zawsze po alkoholu strasznie chrapal.normlanie nie moglam go dobudzic by przestal:-D Ale jak wstalam tylko do lazienki to sie zerwal na rowne nogi czy ja przypadkiem nie rodze:szok: :-D :-D :-D Jak mu to wypominam to sie chwaliz e jest starsznie czujny i ze to wszytsko bo on sie o mnie martwi;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry