reklama

Waga sprzed i po ciazy

reklama
dziewczyny polecam zupy do jedzenia:tak:
musze przyznac ze odkad czesciej jem zupy troche waga spada

niestety moj mi ciagle kupuje slodycze i nie umiem sobie odmowic wiec slabo spada;-)

No ja swojemu się żaliłam że taki hipopotam ze mnie jest a on mi na pocieszenie kupił wczoraj ptysia i dwa pączki. I co nie zjadłam?! Wszamałam aż mi się uszy trzęsły!
Porażka:-(:-(:-(
A na obiad dwa talerze kapuśniaku były.

Ale4 Sempe trzymam kciukasy. Jak ci się uda to i ja się wezmę za dietę. Obiecuje!
 
Ostatnia edycja:
Efe te pączki własnie nas gubią!!!
dzięki dziewczyny ze trzymac bedziecie za mnie kciuki to będzie moje 3wielkie odchudzanie:-) po pierwszej ciąży kg same znikły ale wtedy byłam młoda, miałam 19lat. po 2 ciąży po roku wazyłam ok 90kg zblizała się komunia starszego więc w 4 miesiące schudłam 25kg i wazyłam 65 i taką wagę mniej wiecej utrzymywałam przez 3 lata, potem 70kg i kolejna ciąża i 20kg na plus tez tak w rok po ciazy wazyłam 71kg, potem miesiąc przed zajsciem w ciąże z Alicją przytyłm 10kg!!! po prostu żarłam i żarłam angielskie żarcie:-). w dniu porodu na wadze było 99kg.
to tyle mojej historii wagowej.
postępy bedę relacjonować co 2tyg.

pozdrawiam
 
Sempe podziwiam Cię, ja nie mam wytrwałości ale patrząc na Ciebie może i ja się zmotywuję :tak:
Niestety słodycze robią swoje a na dodatek ciągle jestem głodna. Waga w dniu porodu 106kg a teraz 88,8kg także i tak już 17 poleciało. U mnie w pracy dziewczyny odchudzają się dietą proteinową i efekty są super tylko raczej podczas karmienia ta dieta odpada :eek:
 
moj kolezanka stosuje diete rozdzielna - nie laczy np. miecha z pieczywem, makaronami itp. je co 3 godziny ogromne ilosci i chudnie dosc konkretnie :tak:

pytalam lekarki czy tez tak moge ale powiedziala ze karmiac piersia nie wolno mi stosowac zadnej diety bo toksyny z odchudzania podaruje malej w mleczku :-( wiec poczekam grzecznie... moze samo zejdzie?;-)
 
ja tez zadnej konkretnej diety nie będę stosować, po prostu muszę mniej jesc i wiecej się ruszać, np na sniadanie jadłam 4kromki chleba, potem drożdzówka albo 2 pączki, wafle z dzemem, obiad z dwóch dan i dokładka obowiązkowo, podwieczorek to byle co ale zebym mogła się zapchać i kolacja 2 rogale z masłem i 2 bułki.
Teraz menu moje zmniejszyłam o ponad połowe.
 
ja tez zadnej konkretnej diety nie będę stosować, po prostu muszę mniej jesc i wiecej się ruszać, np na sniadanie jadłam 4kromki chleba, potem drożdzówka albo 2 pączki, wafle z dzemem, obiad z dwóch dan i dokładka obowiązkowo, podwieczorek to byle co ale zebym mogła się zapchać i kolacja 2 rogale z masłem i 2 bułki.
Teraz menu moje zmniejszyłam o ponad połowe.

sporo tego,ja nawet połowy z tego nie dałabym rady zjesc
rano 2 kromki ciemnego pieczywa z masłem,potem jakis owoc,obiad lekki i na podwieczorek tez owoc lub ciasto,a na koniec kolacja tez 2 kromki
 
A ja wogole nie jadam pieczywa,bo mi tu chleb po prostu nie smakuje:no:Chyba,ze mam swieze bulki w domu to zjem...ale nie chce mi sie codziennie rano latac do piekarni dlatego najczesciej jem platki z mlekiem na sniadanie:tak:a kolacji to ja wcale nie jadam...wiec zastanawiam sie teraz dlaczego waze jednak 70 kg:confused: przez ciagle podjadanie i jedzienie o roznych porach,czasem mam obiad o 13 a czasami jem obiad dopiero o 17.:dry:No i te pieronskie slodycze:wściekła/y:i brak ruchu...:-(
 
Podczas pierwszej ciąży przytyłam 13 kg i w tydzien po porodzie zgubilam 10 :-) Tak więc dietka nie była konieczna :-) Teraz jestem 13 dni po porodzie, przytyłam ok 17kg, jeśli moja waga nie kłamie to 12 mam już na boku :-) trohce sie martwie, ze nawyki z ciazy mnie zgubia, mianowicie słodycze :-p
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry