reklama

Waga w ciązy

tak czy siak pod koniec bedziemy wszystkie wielorybami :-D i tak mnie czeka dieta wiec teraz ja sie nie potrafie powstrzymywać, zreszta non stop mysle o jakis pysznych slodkich rzeczach, a jak patrze na normalne rzeczy do jedzenia to mi sie rzygać chce, no chyba ze zjem je miedzy jednym ciastkiem a drugim:-p
zawsze mialam tak ze kilogram utyłam - to dieta albo i głodówka. a teraz... siedze nad tym moim brzucholem, płacze jaka jestem gruba i pożeram kolejne kalorie
 
reklama
A ja się cieszę, że w końcu przytyłam troszeczkę i mam nadzieję, że utyję sporo i że przynajmniej z dziesięć kilogramów zostanie mi po ciąży. Byłabym po prostu w siódmym niebie:-)
Zdaję sobie sprawę z tego, że być może jestem wyjątkiem w tej kwestii, ale ja całe życie jestem strasznym chudzielcem:szok: więc teraz jest nadzieja na poprawę:tak:
 
a ja mam dziwnie mało startowałam z wagą 75 kg - na drugiej wizycie ważyłam 74 kg - na trzeciej 78 kg - a teraz 77 kg :P ale może to dlatego, że mam wstręt do jedzenia i mało co mi smakuje :(
 
tak czy siak pod koniec bedziemy wszystkie wielorybami :-D i tak mnie czeka dieta wiec teraz ja sie nie potrafie powstrzymywać, zreszta non stop mysle o jakis pysznych slodkich rzeczach, a jak patrze na normalne rzeczy do jedzenia to mi sie rzygać chce, no chyba ze zjem je miedzy jednym ciastkiem a drugim:-p
zawsze mialam tak ze kilogram utyłam - to dieta albo i głodówka. a teraz... siedze nad tym moim brzucholem, płacze jaka jestem gruba i pożeram kolejne kalorie

Heheheh, ja też lubie słodycze, zawsze je lubiłam i nie zamierzam całkowicie z nich rezygnować ;) i też mam takie dni, że ryczę nad swoimi kilogramami ;) przed ciążą 54-55kg, teraz 63... ale co tam, zrzucimy po porodzie, o ile będzie co zrzucać!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry