She1978
Orzeszek 27.05.2009 [*]
Mysza ale przecież do 260 też można wlać 150ml herbatki :-) A butelkę i tak trzyma Mama, więc... :-) No nie wiem :-) Tak po prostu się zastanawiałam.
Lilijanna różne są opinie o ich działaniu. Jedni twierdzą, że pomagają, inni, że słabo. Ja tylko zauważyłam, że są butelki antykolkowe, które mają specjalne smoczki, ale są i takie, które mają rurki w środku. W zestawie startowym, który Wam tu wklejałam są te ze smoczkami, a np. sama butelka 260ml ma rurkę (150ml nie ma...). Nie za bardzo rozumiem tą różnicę...
A co do ciuszków - to mnie akurat Agatka nie zaskoczyła informacją, że 56 jak najmniej :-) Ja mam chyba tylko 2 kompleciki. Reszta to kilka 62, a potem 68 i 74. Moje przyszłe szwagierki mnie dobrze przeszkoliły :-)
Zresztą patrzę na Marikę, która urodziła się w styczniu. Miała jak dobrze pamiętam 54cm. A teraz po 3 m-cach już ma ciuszki na 68 :-) I też mówili, że 56 to na wyjście ze szpitala i to w sumie tyle. Większości nawet nie zobaczyła, nie mówiąc już o przymierzaniu :-)
A co do rocznic: przytulam Cię mocno. Mi też zbliża się rocznica, kiedy dowiedziałam się o Orzeszku i rocznica, gdy go straciłam. To jeszcze co prawda miesiąc, ale już o tym myślę bardziej niż w inne dni...
Lilijanna różne są opinie o ich działaniu. Jedni twierdzą, że pomagają, inni, że słabo. Ja tylko zauważyłam, że są butelki antykolkowe, które mają specjalne smoczki, ale są i takie, które mają rurki w środku. W zestawie startowym, który Wam tu wklejałam są te ze smoczkami, a np. sama butelka 260ml ma rurkę (150ml nie ma...). Nie za bardzo rozumiem tą różnicę...
A co do ciuszków - to mnie akurat Agatka nie zaskoczyła informacją, że 56 jak najmniej :-) Ja mam chyba tylko 2 kompleciki. Reszta to kilka 62, a potem 68 i 74. Moje przyszłe szwagierki mnie dobrze przeszkoliły :-)
Zresztą patrzę na Marikę, która urodziła się w styczniu. Miała jak dobrze pamiętam 54cm. A teraz po 3 m-cach już ma ciuszki na 68 :-) I też mówili, że 56 to na wyjście ze szpitala i to w sumie tyle. Większości nawet nie zobaczyła, nie mówiąc już o przymierzaniu :-)
A co do rocznic: przytulam Cię mocno. Mi też zbliża się rocznica, kiedy dowiedziałam się o Orzeszku i rocznica, gdy go straciłam. To jeszcze co prawda miesiąc, ale już o tym myślę bardziej niż w inne dni...


. Ale mam ostatnio ochote na słodkie mowie wam - w sklepie to sie tak powstrzymuje,zeby tylko czegos sobie nie kupic, bo po co tyle jesc jak potem tego nie zgubie,a juz jestem 15kg + - masakra jakas 