reklama

Wieści od cieżarówek

Jestem:tak:

Więc tak -po wczorajszej kąpieli mała padła o 21 i wstała o 1;-) później o 5 i do 9.30 spała... a potem przytulanko, patrzenie się w dal, cyc i pół godzinki na powietrzu i teraz śpi dalej...

Nie znosi przebierania -drze się wniebogłosy:-( No i kąpieli -po kim ona to ma??? pieluszka nic nie dała -dziś idzie do wanny z tatą -zobaczymy czy nie lubi wody wcale czy po prostu samej jej źle... oczywiście nie będzie tak zawsze -muszę po prostu wiedzieć czy ma szansę się przełamać czy nie...

Poza tym jest (tfu tfu tfu ) ok:-)


Kasiu trzymam kciuki!!!!!!!

Co do ubrań -nie dla każdego piękne sukienki... ja mam takie piękne różowiutkie -ale ubranie Alicji w nie graniczy z cudem... niestety nie musi być tak jak chce mama:)
 
reklama
Agatko to Twoja Alicja wręcz odwrotnie niż Marika siostry mojej przyszłej szwagierki. Jak Marika płacze i nie da się jej w żaden sposób uspokoić, a ma i sucho i jest najedzona, to wystarczy ją połozyć, rozpiąć śpiochy i na chwilę wyjąć z nich nóżki. Jak jest na półnaga odrazu się uspokaja :-) Pd warunkiem, że nie przykryjesz gołych nóżek kocykiem czy innym przykryciem. Musi mieć nagusieńkie i już!
 
Kasiu ogromnie mi przykro :-( Trzymam kciuki aby wszystko poszło jak najlepiej i aby pod opieką lekarzy Karolek doczekać 36 tc!

She ja też już się rozglądałam za butelkami, żeby je potem tylko dodać do listy na baby shower. Co prawda też zamierzam karmić piersią, ale po 3 miesiącach będę musiała wrócić do pracy, więc wtedy pójdzie w ruch butelka. Mam w planach odciąganie pokarmu i karmienie dziecka w ten sposób, ale zobaczymy jak to wyjdzie w praktyce. W pracy mamy specjalny pokój dla matek, który można sobie zarezerwować na określony czas i tam sobie odciągać spokojnie pokarm. Mnie się wydaje, że na początku to takie małe buteleczki sa bardziej poręczne. Widziałam jak koleżanka dała maleńkiemu dziecku odciągnięte z piersi mleko (sama chciała dać odpocząć chwilę zmęczonym piersiom) i nawet w tej małej butelce to tak ledwie co było. Ja szukam głównie takich butelek, co mają wolny przepływ i działają podobnie jak pierś, żeby dziecko się nie zniechęciło do naturalnego karmienia. A te antykolkowe mają podobno taką konstrukcję, żeby się dziecko powietrza nie nałykało przy jedzeniu, bo właśnie przez to ma kolki. Ja głównie patrze na stronach sklepów jak inne mamy oceniają takie produkty. Jak wszyscy chwalą, że sa dobre to znaczy, że coś w tym musi być. O butelkach Avent czytałam w książce, że są dobre, natomiast kupujący już tak ich nie chwalą.
Jak to możliwe, że u Was butelki kosztują 120 zł :szok: Tutaj zestaw 3 butelek średnio kosztuje $15.
Ja się zastanawiam czy kupić sterylizator do mikrofalówki. Czytałam, że równie dobrze butelki się sterylizują w zmywarce, a i tak potem już sterylne nie są, więc tak się zastanawiam czy to potrzebne. Przy kupnie zwróć uwagę jakiego rozmiaru butelki Ci się tam zmieszczą.
Co do ciuszków, to mnie koleżanka, której dziecko ma nieco ponad miesiąc radzi aby nie kupować za wiele wyjściowych komplecików, bo w domu to one nie są za wygodne, więc nie używa się ich dużo.

Kasikz a czy w tym podgrzewaczu chusteczek można podgrzewać też chusteczki jednorazowe? Ja szukałam takiego podgrzewacz i tutaj jest ich sporo, ale generalnie to one służą do podgrzewania takich chusteczek materiałowych, a takich to ja raczej używać nie będę.

Just79 mnie się wydaję, że takie chusteczki są jak najbardziej w codziennym użytku. Osobiście sama często używać takich chusteczek, bo w końcu po każdej kupce prysznica nie biorę, a one pozostawiają właśnie uczucie świeżości i czystości. Lepkości bynajmniej żadnej nie odczuwam. Zatem ja jestem za ich stosowaniem. Ale masz rację, że opinie mogą być różne.

Lilijanna faktycznie masz dziś smutny dzień :-(. Niedługo będziesz jednak obchodziła również urodziny z tortem, świeczkami, prezentami, czyli tak jak należy.
 
Dziewczynki -moja mała wcale nie lubi chusteczek -są niemiłe i się ślimaczą...
Jak zaczynam ją wycierać tymi chustkami -płacze krzyczy sika po sufit:baffled:
Ja myję ją wodą i wacikami (na noc biorę do termosu gorącą wodę;-))
Oczyszczam pupke i całą smaruję parafinką ciekłą (polecili w szpitalu, małej pasuje więc przy niej zostałam)...

Dobra rada -zdążycie z zakupami a żal serce ściska jak okazuje się że wydalismy kase na coś co maluchowi wcale potrzebne nie jest:-(

Laktator ręczny to porażka (przynajmniej dla mnie) zamiast wydawać na niego kupę kasy kupiłam końcówkę a machinę wypożyczyłam w szpitalu 6zł za dzień.
Poza tym -laktator nie zawsze jest potrzebny a w szpitalu mają w razie czego:tak:

Jako młoda mama mówię Wam -spoko z zakupami

PS na wadze już nie 4,5 a 3,2 !!!! masakra a jem cały czas...
 
Witam się!
Pati.b Gratulacje- właśnie zobaczyłam Twój suwaczek- TRZYMAM Kciuki!!!

Wczoraj byliśmy na usg III trymestru- już!
Synio rozrabiał: pokazał nam język, mrugał oczkami i bawił się siusiakiem... przy gościach no!
Pani dr Nocuń twierdzi że wszystko jest w porządku, posprawdzała, zważyła i zmierzyła, zrobiła przepływy i na moją prośbę sprawdziła przyczep pępowiny- wszystko ok. Mały jest podobno duży bo ma ok 1350g. To podobno sporo na ten tydzień i mam zrobić znowu glukoze na następną wizytę. Z wizytami rozpędzamy się i do następnego miesiąca mają być co 2 tyg, na każdej ktg. Ojoj, kto to wytrzyma fizycznie i psychicznie?

A teraz się biorę za doczytanie Waszych postów.
 
Witam :-)

ale pogoda, dosłownie mrozem wieje :szok: ale może i tak lepiej, bo jak zacznie się gorąc to dopiero będę biadolić.
Wczoraj byłam u tej lekarki, żeby badania na nfz zrobić. Okazało się, że pani jest bardzo przepisowa, czyli nie ma przepisywania badań, tylko jak coś to ona mi może ciążę prowadzić i wtedy będzie zlecać te badania, któe nfz uważa za zasadne. Więc będzie kombinacja na dwie ginekolożki :baffled: jutro mam iść na pobranie krwi to mi morfologię, mocz i HBs zrobią (plus zrobię odpłatnie przeciwciała HCV - prywatna lekarka chciała), a jak pójdę na kolejną wizytę NFZ 5.05 to dostanę skierowanie na WR i TOXO, a niech im będzie. Przemęczę się, ale będę miała satysfakcję, że NFZ chociaż trochę się do tego dorzucił ;-)
Prywatna dała mi skierowanie na KTG od 34tc (chyba przez te moje dziwnie wysokie ciśnienie pod gabinetem.
Już się zapisałam na 4 maja, zobaczymy jak to wygląda :-)
Plus tej wczorajszej wizyty jest taki, że ta też powiedziała, że te kłucia, ciągnięcia na samym dole to na tym etapie to norma, niby ma to na celu przyszykowanie organizmu do porodu. Niefajne tylko jest to, że te kłucia coraz bardziej bolesne się robią, no ale cóż hartować się trzeba ;-)

A jutro jeszcze okulista mnie czeka. Ciekawe co on powie na poród SN.
 
No i się upisałam i sie net zbiesił. Jeszcze raz:

Kasia TRZYMAM KCIUKI. Nie przeczytasz tego, ale wysyłam pozytywną energię!!! Musi być dobrze! Mały jest już duży, dacie radę.
 
reklama
Jeśli chodzi o butelki, ja wypróbowalam rózne, ale stanęlo na Avent. Mojemu dziecki spasował smoczek (kształt), mnie szerokosć otworu- super wygodny do wsypywania mleka i mycia. Ile mleka rozsypałam bo nie trafiłam albo trafiłam ale nie całkiem do butelki, to wiem ja i mój odkuzacz:-)
Potem dokupiłam laktator i starylizator mikrofalowy z tej samej firmy, polecam sterylizator- super sprawa. Najpierw byłam ciągle poparzona wyciąganiem butelek z garnka, zawsze coś się z butelki wylało i zawsze na mnie- więc Thermocool był moim przyjacielem. A w to ufo mieściły się butelki, smoczki, laktaror, i heja- chwila i wszystko wyparzone. Laktator ręczny to dla mnie była masakra. Teraz nie nastawiam się na moje mleko bo kiepska mleczarnia ze mnie, ale może uda mi się pożyczyć elektryczny laktator.
Rozmiar butelek: noworodek jest naprawdę malutki. Buziaczek jest słodki ale butelka 260 jest tak wielka, że wygląda tak jakby ci wypadła z ręki to by uszkodziła tę buźkę nieowracalnie. Serio- na początek małe butelki są po prostu wygodniejsze i dla mamy i dla dzidzi. Duże butelki będą potrzebne po ok pół roku. Więc nie ma sensu ich kupować dla noworodka, takie jest moje zdanie. A co do rozmiarów ciuszków- lepiej od razu kupować 62 niż 56. Ale każda firma ma inną rozmiarówkę. No i jak dzidek się rodzi 2500 to zakładanie mu 62, to jak 44 dla laski w rozm 38:-)
Ale jak się rodzi i waży 3700 (jak mój synio) to rozm 56 od razu jest nie na miejscu:-D Na razie nic nie kupuję, odkładam pieniądze. Zobaczymy w 9 mcu jaki jest czy raczej z tych mniejszych czy raczej większych.

Just79, ja na początku też kombinowałam z nfz, ale kolejki mnie skutecznie zniechęciły. Najpierw do gina, potem do kłucia. Odpuściłam.

A no i gadżet do chusteczek mnie powalił:)
Czego to ludzie nie wymyślą żeby wyciągnąć pieniądze... Moim zdaniem jest to dość drogi gadżet, nic ponadto. Ale jak się ma dużo pieniędzy i lubi gadżety to czemu nie.
Jak pisze Agata: na początek waciki i ciepła woda sa najlepsze. A potem- w domu chusteczki maja temp. pokojową, a na dworze... no cóż, targać to ustrojstwo na dwór- nie wyobrażam sobie.:no:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry