reklama

Wieści od cieżarówek

reklama
A masz dużą wadę?

coś koło -5, więc ginka mówiła, że standardem jest, że przy takiej jest potrzebna konsultacja, bo jak nie ma to potem pan profesor na obchodzie będzie się czepiał ;-)
no ale wszystko i tak chyba nie od ilośc dioptrii zależy, tylko od stanu siatkówki i ciśnienia w oku.
ginka i tak mówiła, że większość okulistów stawia na asekuranctwo i pisze coś w stylu, że rodzaj porodu powinien zostać dobrany przez lekarza przyjmującego proród ;-)
 
Mam pytranie jak to jest z dentystą? wczoraj musiałam iść bo mi wypadło wypełnienie i bardzo boję się czy to nie szkodzi. niby szybko to zrobila i dlugo nie bolało. z drugiej strony chyba lepiej mieć zdrowe zęby żeby nie było infekcji . mam jeszcze małą dziurkę i denerwuję się,nei wiem czy iść czy nie.
 
Jeżeli to taki ubytek który może poczekać to lepiej idź w II trymestrze. Ale jeżeli ta dziurka jest niebezpieczna to lepiej ją wyleczyć. Najlepiej oceni to dentysta, ale powiedz że jesteś w ciązy i w którym tygodniu. Ja w I trymestrze zaleczyłam jakiegoś "niecierpiącego zwłoki", potem porobiłam porządki w II. Niedawno wypadła mi plomba i pobiegłam w podskokach, obyło się bez znieczulenia. Lepiej jest zeby leczyć, niż zostawić własnemu losowi. Taka jest moja opinia. Możesz też zadzwonić do gina i jego zapytać o opinię, będziesz spokojniejsza.
 
Dzieki Diana . tego co zrobilam wczoraj to musialam . powiedzialam ,ze jestem w ciąży. znieczulenia nie mialam.
ten co mi został to male bardzo ,ale dentystka powiedziala ,ze lepiej zrobic póki właśnie jest małe. i dlatego zastanawiam sie nad tym tak usilnie:( czy moze jednak lepiej później. z drugiej strony ponieważ ostania ciąża zakonczyła się późno,to bardzo boję się właśnie kolejnych miesięcy.a nie tego co teraz.i ogólnie zgłupiałam:(
 
Witam się, wiecie co wczoraj bardziej przeżyłam informację od Kasi, że idzie do szpitala niż własną tragedię :-( Może dlatego, że ja już nic zrobić nie mogę, a Kasia ma co zyskać bądź stracić. Cały dzień o bidulce myślałam i kurczę takie to niesprawiedliwe :no:
Niemniej jednak wczoraj był dzień taki se, nie lubię go :-(
Wczoraj też się przełamałam i były przytulanki po dłuuuugim czasie, a potem już tylko zasnęłam, była może 19 godzina.

Ola** - co do zębów, są teraz nawet zastrzyki dla kobiet w ciąży i nie czujesz bólu, ja miałam propozycję wyrwania dwóch ósemek w styczniu/lutym bodajże, jak usuwałam kamień, ale nie zdecydowałam się. Ósemki są zdrowe więc powiedziałam, że mogą poczekać, natomiast babeczka obok mnie, też w ciąży wzięła zastrzyk i jechali jej tam wszystkie zęby po kolei.

Co do tych chusteczek podgrzewanych, to ja znając siebie na taki bajer mnie nie namówią, sama za nimi nie przepadam, więc będę się nimi ratować w podróży np., ale na co dzień dupka pod kran i jazda :-p Zresztą na spotkaniu jakim byłam przyszłych mam, to położna powiedziała, że jak najbardziej można stosować, ale nie tak, że zawsze, bo umyjcie się tylko takimi chusteczkami, to po trzech dniach dupa będzie szczypać i tak i tak wodą będzie trzeba ulżyć. Mam znajomych co tylko stosowali i ich córeczka nabawiła się zapalenia i nawet ropa jej się wydzielała :szok:

Butelki??? Bosze ja nie wiem co z czym się je, więc w tej kwestii będę polegać wyłącznie na Was :-)

Agatko - no prawdziwa kobieta, wie czego chce :-D:-D:-D
 
Hej dziewuszki -tak czytam o tym cc...
Ja po porodzie mogłabym latać -gdyby nie zzo podane do zszycia (nie byłam nacinana -mam 3 szwy)
Dzień później przyjechała na salę babeczka po cc (rodziła naturalnie ale po zzo małemu spadło tętno i stąd cesarka)... porażka...
Nie mogła wstać do dziecka, było trudno je trzymać, to był straszny widok -no i my po sn latałyśmy z maluchami a ona biedna kuśtykała

Ech wiem -każdy decyduje o sobie -ale ja po porodzie z zzo nie mama traumy bólu (choć do momentu jego podania po oxy było straszne:baffled:).

Ten kto wymyślił znieczulenie powinien nobla dostać:tak:
 
Agatko, co do porodu to nie nastawiam się ani na "tylko SN" ani "tylko CC", co ma być to będzie. Jak okulista pozagląda i powie, że coś mu tam się nie podoba i że parcie mogłoby odbić się na oczach to nie będę walczyć o poród naturalny.
A co do znieczulenia to przeraża mnie te kłucie w kręgosłup, no ale zobaczymy czy jak zacznie boleć to nie uznam tego za mniejsze zło ;-) Tak czy inaczej muszę podpytać koleżankę o to jak to wygląda na Karowej, no i jak pójdę na to ktg to też pewnie będzie okazja dowiedzieć się co nieco.

Ola, co do dentysty to nie poradzę. Na pewno trzeba powiedzieć, że jest się w ciąży, żeby znieczulenie było odpowiednie.
Ja już tyle u dentysty przeżyłam, że teraz borowanko za wielkiego wrażenia na mnie nie robi, więc jak w drugim trymestrze byłam to bez problemu dziurka została załatana, tylko lekarka nie podłączyła mi tego ssaka choć się śliniłam na potęgę, żeby śluzówki nie drażnić.
 
reklama
WItajcie
Agatko - masz racje za zzo ktoś powinnien dostac nobla. CHociaz tak jak ze wszytskim sa przeciwnicy znieczulenia szczególnie ostatnio, jak zrobiło sie tak popularne. Tez nie chciałabym rodzi przez cc, ale czasami nie am wplywu. Moja mama rodziła chyba 2 x przez cc, mam nadzieje ze to nic dziedzicznego:)

Co do podgrzewacza to rzeczywiscie bajer tak jak wiele rzeczy :)

Olu - co do zębów ja od pocżatku robiłam. I moja pani dr mówiła że trzeba robić jak najszybciej

Buziaki dla was lece sprzątać bo dzisiaj przyjeżdza moj brat z dziewczyną i znajmoymi, wiec będzie wesoło
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry