reklama

Wieści od cieżarówek

Tokso najłatwiej sie zarazic przez....owoce i warzywa, niedosmazone miesa,niedogotowane miesa,hamburgery ....Najałatwiejszym sposobem jest miec miedzy innymi dzialke,zrywamy pomidorek i jemy...wtedy latwo nabawic sie tego choróbska...Musimy dokladnie myc owoce, warzywa, oczywiscie rece...Jak dotykamy surowe mieso, przyrzadzamy na obiad mieso to dokladnie myc raze albo ubrac rekawiczki ..Tak pokrotce opisałam....w razie czego pytac....
A co do wielkiego mitu o kotach....zarazimy sie od nich toksoplazmoza tylko jak zjemy około 10dkg ich gówienka....
 
reklama
Ola - najczęstszym źródłem zakażenia toxo jest kontakt z surowym mięsem lub spożywanie brudnych warzyw lub owoców. Potem kontakt z ziemią, ew. z odchodami kotów. Zasada jest prosta - odpuszczamy tatry i tp. niekoniecznie dopichcone mięsa, po obróbce mięsa starannie myjemy łapki. Owoce i warzywa starannie pucujemy. Jeśli kopiemy się w ogródku lub doniczkach, używamy gumowych rękawic i... myjemy łapki. Jeśli posiadamy kota/y, lepiej żeby kuwety sprzątał w tym czasie kto inny, jeśli nie to... myjemy łapki (ale po wykopaliskach w kuwecie to chyba oczywiste, często dezynfekujemy kuwety (Domestos albo cuś w tym stylu), ew. możemy wykonać kotu/om proste badanie z kału - jeśli kot jest nosicielem toxo, wysiew oocyst w kale jest regularny, obecnośc wykazuje jedno badanie. Z tym że łatwiej o toxo u kota wychodzącego niż u takiego który nie opuszcza domu - wychodzący może się zawsze "załapać" na świeżą dostawę. Rozwinęłam się na temat kotów bo pierwszą reakcją mojej OMC mamusi po poronieniu było "wywal koty" - to się i dokształciłam.:tak:
Carri - co do 10kg to nie wiem, ale faktycznie gdzieś czytałam że trzeba by bezpośrednio wpapuśkać kociego klocka żeby się załapać. Niemniej jednak kładzie się nacisk na częstą dezynfekcję kuwety jeśli obsługuje ją ciężarna.
A tak poza tym mam 5 kotów i obydwa miana toxo ujemne.
 
Ostatnia edycja:
Diana gratulacje:-) Ale duży jest Miłoszek, również czekam na zdjęcia:-)
Ola, gratuluję synka Julianka:-)
Kasikz, dobrze, że już po zdjęciu pessara. Ciekawe kiedy maluszek zdecyduje się na wyjście z brzuszka;-)
A ja lecę teraz do pracy, tylko zajrzałam co u Was słychać, pozdrawiam:-)
 
Diana_81 serdecznie gratuluję!!! :-):-) Ale Ci fajnie, że masz już Miłosza po tej stronie brzuszka :-D Duży chłopak z niego ;-) A jak Bartek reaguje na braciszka?

Kasikz super, że zdjęcie pessara przebiegło bez problemu i że szyjka dobrze sie trzyma. To teraz możesz korzystać z wolności ;-)

Ola** same dobre wieści po wizycie :tak: Tak trzymać! Myślę, że jeśli chodzi o dźwiganie kartonu to nic Ci nie będzie. Nie przejmuj się.

Wiolka_1982 dobrze, że czujesz się lepiej. A brak apetytu może być też przez upały. Jak jest gorąco to i jeść się nie chce.

Carri fajnie, że wyniki są dobre. Super, że sobie pojedziesz nad morze powypoczywać :tak: A co do tokso to właśnie z powodów o jakich pisałaś lekarka zabroniła mi pracy w ogródku do czasu narodzin maleństwa. Co prawda i tak normalnie G się tym zajmuje, ale tym razem pilnuje abym ja nawet żadnego chwasta nie wyrwała :-D

Pati ja juz nie wiem ile mam ubranek dla malucha, ale na pewno stanowczo za dużo :-D. Jeszcze na ostatnim baby shower sporo dostałam. Teraz zastanawiam się czy nawet je wszystkie prać czy część po prostu zostawić z metkami i potem dać komuś w prezencie. Mogłabym co prawda oddać część do sklepów, ale zwykle korzystałam z jakichś obniżek, więc chyba nawet nie warto sobie tym głowy zawracać.

LucyF ja wczoraj zapytałam lekarza o skurcze. Czasami mam ich nawet 6 w ciągu godziny i nie ma chyba godziny, żeby przynajmniej jeden się nie pojawił, więc jest ich znacznie więcej niż 12 w ciągu dnia. Wg mojego lekarza jednak o ile są one nieregularne to nie świadczą o porodzie i jest to normalne. Zapytałam go czy one nie wpływają na zmiany szyjki to mi powiedział, że owszem mogą wpływać. Stwierdził jednak, że na tym etapie na którym jestem szyjka i tak może się już rowierać, a oni w przypadku gdy poród rozpoczyna się po 34 tc nie starają się go zatrzymać, a mnie brakuje tylko 3 dni do skończenia 34 tc. Zatem pierwsze badanie szyjki będe miała na następnej wizycie, czyli za 2 tyg. Załamać się można... :crazy: Po wizycie byłam taka zniechęcona, że jak się umawiałam na kolejne to było mi już właściwie wszystko jedno z którym lekarzem się spotkam bo i tak mam wrażenie, że te wizyty są nieco bez sensu :baffled:

A ja niestety zaraziłam się od G :no: Wczoraj od rana bolało mnie gardło i dzisiaj ból się nieco nasilił. Skoro akurat wczoraj byłam u lekarza to się go zapytałam co mogę w tym przypadku zrobić. On zalecił mi odpoczywać i dużo pić. Powiedział, że póki co nic mi nie przepisze a jak będę się dużo gorzej czuła to mam dzwonić do kliniki :baffled: Zatem od wczoraj leżę, wypoczywam i popijam wodę na zmianę z herbatą z miodem i cytryną. G ma wyrzuty sumienia, że to przez niego jestem chora, ale co on mógł zrobić, przecież się z domu chory nie wyprowadzi...

W czwartek byliśmy na zajęciach w klinice na temat porodu – całkiem fajne. Po zajęciach G namówił mnie aby jechać do sklepu i kupić w końcu baby book, czyli książkę gdzie się wpisuje historię rozwoju malucha (już kiedyś oglądaliśmy je w sklepach, ale mnie się nic nie podobało). Tym razem udało nam się znaleźć jedną bardzo ładną. Jak ją oglądaliśmy to G bardzo się wzruszył przy stronie “Mój pierwszy dzień w domu” :happy: On się już tak nie może doczekać kiedy Alan będzie z nami. Jestem pewna, że będzie wspaniałym ojcem :-)

A dzisiaj widzę, że chyba sąsiedzi wrócili do domu ze szpitala. Sąsiadka miała mieć w czwartek wywoływany poród (prawie tydzień po terminie) i najwyraźniej przyjechali już z maluszkiem :-)
 
Aneczka na pewno nie ma sie czym przejmowac bo to juz 34 tydz i pewnie macica coraz bardziej trenuje przed porodem, dopoki nie sa to skurcze bolesne to ok a poza tym moj gin mowil o tym ze przy czestych napinaniach moze sie zaczac skracac szyjka i to jest niebezpieczne ale na Twoim etapie to juz chyba raczej nie. ja mialam takie napinania w dwudziestym ktoryms tyg i to byloby niezbyt dobrze ale moja szyjka ok wiec skurcze moga ale nie musza wplaywac na szyjke. Poza tym nie masz sie co sugerowac tym ze u nas lekarze badaja na kazdej wizycie. widocznie w Stanach sa inne standardy a jak widac dzieci sie tez rodza i maja sie dobrze wiec nie ma co sie przejmowac
co do chorowania to kuruj sie bo szkoda oslabiac organizm.
ola no nic tylko przelozyc przez kolano i zlac dupe. Juliankowi na pewno nic sie nie stalo ale po co sobie dodawac stresu zastanawianiem sie po fakcie. prosze juz wiecej nie nosic ciezkich rzeczy. co do tokso to jak mowi moj gin nie taki kot straszny jak go maluja. ja zawsze mialam w domu kilka kotow i nigdy nie mialam toxo. trzeba uwazac glownie na jedzenie a szczegolnie teraz np w restauracjach na swieze salaty. nie wiadomo czy oni myja dokladnie warzywa do nich.
 
Ostatnia edycja:
Aneczka,Lucy dziękuję już będę grzeczna:) a ten mój łobiuziak coraz bardziej dokazuje:) częściej go czuję i to mnie uspokaja.pusto tu strasznie .dziewczynki weekendują jak nic:)
co do kotów Aneczka to ja nie mam :) zawsze psy miałam,ale w tej chwili w mieszkaniu nie mam zwierzaków.pies z tatą mieszka ,bo ma ogródek.bardziej martwią mnie owoce,bo wydaje mi się,że mycie niewiele da,bo jak wyszorować maliny,czereśnie czy śliwki. w sumie to pół biedy bo w ziemi nie siedzi:) a marchewy z ogródka oskrobałam jeszcze. nie am co martwić się na zapas ,bo można zwariować:)
 
Witam serdecznie:-)....
Fatycznie dzis tutaj ciuchotko,zapewne wszyscy ciesza sie ze zmnainy pogody...Bo nie wiem jak u Was ale u mnie chłodno, pochmurnie, czasem pokropi - tak ciesze sie:rofl2: z tej pogody, bo juz naprawde miałam dosc upałów:happy2:

Ja tez nie mam kota, ale tesciowie maja.Ja miałam kiedyś a teraz mam szczurka i królika:-):-),którzy tez sie ciesza ze taka pogoda chłodna przyszła:-)

A i zeby nie było to ja :-)

Zobacz załącznik 265577

Pozdrawiam
 
reklama
Witam!
Carii ślicznie wyglądasz i piękny brzuszek Ci wystaje ja też mam hihihi
a u mnie dalej upał 35 stopni w cieniu ale mają być burze ale ja jakoś nie widzę chmur na swoim niebie a tak marzę o tym deszczu.
Ja już ledwo żyję przez te upały.
a ja mam przechorowana toksoplazmozę ale teraz muszę skontrolować czy nic się nadzieję. Jutro idę na badania i nie wiem jak sobie poradzę bez M.
Pozdrawiam Was bardzo gorąco!!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry