reklama

Wieści od cieżarówek

Dziewczyny jaki smoczek dla Małej? Bo nie mam smoczka. I Butelki. Z butelką nie ma problemu, chce kupić Canpola, a jaki smoczek do butelki? Do danego rodzaju butelki są konkretne smoczki czy też się dopasowuje?

w szpitalu dostaje się butelki Canpol Lovi ze smoczkiem, a wszystkie smoczki Canpola pasują do tych butelek, to te zwykłe a Lovi są chyba nieco szersze.
 
reklama
GosiaLew dzieki za rade:)wyprobuje te sol fizjologiczna bo nie mam sily w te upaly okulisty szukac
Carri kciuki zacisniete na pweno z malenstwem wszystko ok:tak:
Asiu jak bede kupowac laktator to pewnie elektryczny z Aventu bo ten reczny ogladalam i nie za bardzo przypadl mi do gustu
 
Ja mam butelki Tommee Tippee i jestem z nich super zadowolona,bo sa jak piersi mamy i dziecko przez to je i przez butelke i ssie cycolka ,a wiem,ze dziewczyny sie skarza,ze przez te inne butelki dzieciaczki nie chca juz cycolka.
 
a w ogole to od pazdziernika ma sie pojawic taki specjalny smoczek ktory nazywa sie kalma firmy medela ktory jest dokladnie stworzony tak zeby dziecko myslalo ze ssie cyca
 
Co do smoczków, i czy dziecko się daje nabrać, że to nadal pierś, to swoje robi to ile mleka dziecko z butelki musi jeść. Jak tylko trochę to da się oszukać i nie ma problemów z ssaniem piersi niezależnie czy to Avent, TT, Lovi, a jak dużo mleka modyfikowanego musi być wprowadzone w ramach dokarmiania, to niestety z każdego smoka szybciej mleko leci niż z piersi, zwłaszcza takiej w której za wiele mleka nie ma.
Takie są moje przemyślenia, na podstawie obecnego doświadczenia.
 
Ola81 na pewno Twój synek będzie fajnym chłopakiem :-) A dla Ciebie będzie najfajnieszym ze wszystkich chłopaków :-D

Wiolka_1982 mam nadzieję, że Twoje samopoczucie się wkrótce poprawi.

13x13 u mnie w pracy niestety Youtube nie działa, więc muszę poczekać aż będę w domu, żeby obejrzeć co to za filmik wrzuciłaś.

Martusionek śliczny ten Twój szkrab :tak:

Kasikz może to pobolewanie brzuszka to zwiastun, że już niedługo coś się będzie działo ;-) Na szczęście my dopiero 1,5 roku temu wprowadziliśmy się do domu gdzie mieszkamy, więc jeszcze nie udało nam się go całkowicie zagracić i trochę miejsca jest :tak: A Alan ma w pokoju wbudowaną szafę i jest jeszcze komoda, więc to wszystko gdzieś się upchnie ;-)

She to Ty się faktycznie lekomanką stajesz... ale byle do porodu. Wypoczywaj póki możesz. Fajnie Ci, że już nie musisz pracować. A skurcze chyba często można pomylić z napinaniem się dzieciątka. Ja przez długi czas myślałam, że to mi się Alan tak wypina, a się okazało że to skurcze.

Lilijanna na pewno to będzie cudowne uczucie jak Ci położą małą na brzuszku :-) Nie dziwię się, że płaczesz jak to widzisz w wyobraźni :happy: A co do wód to na jednych z zajęć pani polecała, aby przygotować sobie również plastikową torbę (najlepiej worek na śmieci) i ręcznik, którego nie szkoda Ci zabrudzić i położyć to na siedzeniu pod sobą jak będziesz jechała do szpitala. Bo wody mogą Ci odejść w samochodzie i jak będziesz zabezpieczona to przynajmniej nie będziesz się martwić, że to trzeba potem posprzątać.

Ewela28 słodziutki ten Tomcio :-) A przytulankę mam identyczną dla Alana ;-)

A ja wczoraj dostałam jeszcze nie rachunek, ale cenę za ostatnie USG. Tym razem policzyli sobie za jedno USG prawie $1100!!! :szok: Poprzednie kosztowały nieco ponad $500. Wiem, że to było nieco inne, bo pani mierzyła czy dziecko się dobrze rozwija, przepływy itd. ale zarówno pani jak i sprzęt były te same, jedynie, że zajęło to może 10-15 min dłużej niż normalnie. Zdenerwowałam się i zadzwoniłam do ubezpieczenia, gdzie się dowiedziałam, że oni nie negocjują cen z lekarzami tylko akceptują cokolwiek Ci im przyślą :baffled:. (To teraz się nie dziwię, że szpital potrafi wystawić rachunek $1000 za szczoteczkę do zębów skoro ubezpieczenie na to wcale nie patrzy). Muszę zatem zapytać się bezpośrednio w klinice skąd wytrzasnęli taką cenę. Przypuszczam, że i tak nic z nimi nie "utargujemy", ale zamierzamy zapytać co dokładnie składa się na tę cenę.
Poza tym wczoraj dostałam jedną porcję rzeczy, które ostatnio zamówiłam przez internet w jednym sklepie. (Sklep mam co prawda blisko, ale niektóre rzeczy mają tylko on-line). Jak się tam zamawia powyżej $50 to przesyłka jest za darmo, więc aby dobić do tej ceny zamówiłam oprócz tych rzeczy, które chciałam również płyn do zmywania makijażu (który mogę dostać normalnie w sklepie). Wczoraj przysłali mi część zamówienia - właśnie ten płyn razem z pewnymi podkładkami dla Alana. Jak otworzyłam przesyłkę to okazało się, że butelka z płynem jest otwarta i cały płyn się wylał! :no: Okazało się, że butelka nie tylko była otwarta, ale w torbie nie było do niej nawet zakrętki, więc wygląda na to, że ktoś celowo to tak włożył. Płyn wymienili mi w sklepie, ale tych podkładek nie mieli, więc musiałam zadzwonić do ich sklepu internetowego. Obiecali przysłać mi nowe a tych co dostałam nie muszę im odsyłać. Prawdę powiedziawszy to te podkładki nie były w takim złym stanie, gdyż one były zapakowane oryginalnie w oddzielną torbę, więc tylko trochę się zamoczyły. Zatem o tyle wyszło dobrze, że te podkładki uprałam a wkrótce dostanę drugi komplet :happy: To przynajmniej nagroda za całą tę nieprzyjemną sytuację.


 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry