Witam
Aga śiczne zdjęcia Glorii, to 3 kciukasy za wynik testu :-)
Jankesowa na obciażenie glukozą to sie wchodzi bez kolejki, mnie nawet babki wzięły przed innymi ciężarnymi na badania, tym bardziej, że miałam już 75g. Ja jak byś miała 75 g to co nie zrobisz bo punkt pobrań tylko 1 h czynny?
Tak w ogóle to jak ty masz cukrzyka w domu to powinnaś robić od razu 75g, ja też niestety piłam 2 razy. ale jak robisz 50 g i przez przypadek wyjdzie Ci powyżej 180 to tej 75g nie musisz powtarzać. No poza tym, to jeszcze masz czas na zrobienie glukozy, bo cukrzyca ciążowa jakby zaczyna sie po 24 tc ze względu na hormony jakie łożysko wtedy zaczyna produkować i blokuje pracę trzustki - bardziej fachowo nie wytłumaczę, bo mi to diabetolog mówiła i ona tam jeszcze tam dokładniej to opisywała. A w domu to rzeczywiście nie ma co robić, bo jak Cię zmuli to masakra. Ja prawie zemdlałam po 75 a dziecko szalało jak po dopingu, kolana miękkie i tylko pielęgniarki do mnie podchodziły czy jest ok, nawet sił nie miałam wstać.
Agniesia ja już od moich rodziców pomoc już dostałam, więc jak przyjdą to z jakimś drobiazgiem pewnie (zresztą my jak kupujemy komuś ciuszki z mamą to wolimy na wyrost troszkę i adekwatnie do pory roku :-)), siostra zapowiedziałą się, że kupi mi karuzelkę z Fisher Prica, brata to nawet nie licze, bo on to za bardzo roztrzepany jest, a na teściów to nie mam co liczyć i nie wymagam nawet, bo im się nie przelewa. A obraciach P. to nawet nie wspomnę. Zresztą ja nie wymagam od innych aby mi coś kupowali, bo to w końcu moje dziecko i P a to tylko taki zwyczaj został, że do do noworodka się nie przychodzi z pustymi rękoma, tylko z czasem urósł do mega rangi.
Martusionek ja też w nocy spać nie mogę ale jak usnę nad ranem to śpię prawie do 11
Carri to Ci miesiąc został z kawałkiem w sumie, z zakupami to pobijesz pewnie Olę**, ale w sumie to Ci sie nie dziwię przez ten remont w domu.
Ewelina sen niezły.
A w ogóle zauważyłam u siebie, że po kiepsko przespanej nocy przysypiam nad ranem, ale i tak przebudzam się przed zegarkiem P. koło 6 i to z reguly po tym jak mi moje maleństwo zaserwuje kopniaka w pęcherz. albo mu pęcherz przeszkadza albo zegarek słyszy i się przyzwyczaił już tak wstawać, hihi.