reklama

Wizyty u pediatry

reklama
Ja też mam na razie układac mała na zmianę raz na lewym, raz na prawym boczku i prostowac główkę. Może sama z czasem się wyrówna :tak:

Kasiad: a czy naczyniak u Twojej siostry zniknął sam, czy nadal jest, czy go usunęła?
Poczytałam trochę o tych naczyniakach, z reguły same się wchłaniają. Nawet na naszym forum dużo dziewczyn o tym pisało że ich dzieci mają naczyniaki (dużo większe i wypukłe) Ale i tak wybiorę się ze zdjęciem tego naczyniaka na konsultacje, lepiej dmuchać na zimne, czy jakos tak ;-)
 
Joasiek, naczyniak z twarzy mojej siostry sam się wchłonął jak miała 2 latka nie było po nim śladu. Miała też dużego naczyniaka na udzie, takiego dużego płaskiego i ten się nie wchłonął, ale też nie rósł większy.
 
Nasza córeczka ma na buzi bardzo dużo małych krostek. Jak śpi to robią się mniej widoczne. Nie wiem co to jest. Byłam u pediatry, ale nie chcę się wypowiadac na jej temat. Nie wie co to jest, każe czekać, może samo przejdzi. Będziemy musieli iść prywatnie do dermatologa, bo nie chciała nam dać skierowania:wściekła/y:
Jeśli Wasze dzieciaczki miały coś takiego to napiszcie coś o tym. Co to jest i co na to stosowałyście.
 
Ewa moja Zosia tez takie miała pozniej powstały z tego takie plamki szorstkie czerwone, pediatra mi powiedział ze moze to byc skaza białkowa, lub uczulenie, mowy proszek oliwka, krem lub pomidorek ktorego zjadłam:zawstydzona/y: mozna to posmarowac mascią nagietkową lub wodą przegotowaną z odrobiną mąki ziemniaczanej ja smaruje tym drugim i nawet mi schodzi powoli. Jeszcze słyszałam ze sudokrem jest dobry- ale nam nie pomogł. I tak jak u Ciebie w nocy znika a w dzien sie pojawiają, mała lubi pocierac swoje policzki i tym jeszcze sobie bardziej podraznia
 
reklama
Dzięki dziewczyny, że mnie wykopałyście do tego lekarza. Staś dostał jeszcze jedne kropelki i już mu zaczął ten katar na oskrzela schodzić. Jest szansa że to powstrzymamy!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry