Ravenalka ja Ciebie nie potępię. Moja kuzynka mnie przestrzegała przed tym aby za bardzo książkowo dziecko nie odżywiać bo ona przy pierwszym tak miała że tego nie, tamtego nie bo sie bała i do dziś Bartuś ( już 5 letni ) mało co je. Natomiast córeczka dostawała ze stołu prawie wszystko na spróbowanie, była przyzwyczajana i problemu z jedzeniem nie ma. Dziś ma 13 miesięcy. Ciotka moja ma córke ze stycznia i na Boże Narodzenie młoda opylała pierogi z kapustą i grzybami, szok ! Dziś ma już 20 lat i jest raczej zdrowa.Też prawda że i dzieci są różne.
Moja zaakceptowała grudki. Poskarżyłam sie do tesciowej ze Olka nie chce mięska. Byliśmy teraz tydzien w górach i mała tylko na słoiczkach bezmiesnych bo beee + cycek. Tesciowa dała małej kotleta mielonego chudego ze środka i ziemniaki z czosnkiem ! i młoda wsuwała że szok. Teraz i ja dziele sie obiadem