Aestima kochana ja dzis do rodzicow przyjechslam z M. Robia nam sciany w ramach gwarancji,bo popekaly, wiec musialam Maje zabrac z tego pylu i farb. Ale do rzeczy-z dieta tu ciezko bo same pysznosci...na sniadanie w domu zjadlam 3 kromki chrupkiego z wedlina/serem zoltym i pomidorem plus zielona herbata, 2. sniadanie brzoskwinia, obiad -pomidorowa na wywarze ale bez odrobiny tluszczu(wywar byl zimny,wiec tluszcz zebral sie na wierzchu twardy i latwo mi bylo rozdzielic) i bez smietany i maki za to z lyzka makaronu. Drugie danie - maly placek ziemniaczany z gulaszem - tego zdecydowanie nie powinnam jesc:-( Kolacja- 3 kromki chrupkiego plus cienki plasterek wedliny i caly pomidor bez soli-zawsze jem bez soli. Pije wode i zielona herbate. Mama upiekla szarlotke, siostra.jutro robi imieniny,mama kupila kawowy tort bezowy-nie wiem jak wytrzymam....