• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wracamy do wagi

haha, dziewczyny boskie jesteście!ja przy odchudzaniu muszę sie trzymać konkretnych zasad, nie potrafię po prostu ograniczyć wszystkiego po trochu bo wiem że bedę cały czas oszukiwać. A jak sobie postanowię, że od teraz jestem na diecie i jem tylko to i to - wtedy ok. Taki dziwoląg ze mnie:) Trzymam za was!!!
 
reklama
ja przy odchudzaniu muszę sie trzymać konkretnych zasad, nie potrafię po prostu ograniczyć wszystkiego po trochu bo wiem że bedę cały czas oszukiwać. A jak sobie postanowię, że od teraz jestem na diecie i jem tylko to i to - wtedy ok.
u mnie podobnie, jak sobie odpuszczam to zawsze mnie cos skusi a potem to juz leci lawinowo ze jem wszystko czego nie powinnam
Aestima, mrsmoon widze ze dajecie rade na waszej autorskiej diecie, ćwiczenia tez macie?
Doris to super wiadomość, gratuluje schudniecia i życze udanego zakupu spodni w małym rozmiarze :-)
Ja wczoraj przygotowałam sobie jadłospis na cały tydzien, zrobiłam potrzebne zakupy tez na najblizszy tydzien i od jutra zaczynam, w lodówce tylko dozwolone jedzenie wiec chyba mnie nic nie skusi, dzis jeszcze troszke sobie odpuszczam, ale delikatnie, no i jestem dobrej myśli aby dać rade...
 
jest 13. 10 a od ostatniego wpisu zjadłam leczo z mini-mini garsteczka ryżu i kawałek arbuza. i 3 paluszki chlebowe z biedry. Jest nieźle:tak: Wolę zgrzeszyć odrobinką ryżu niż tabliczką czekolady, no nie??:-)
Największy sukces, to taki, ze do kawki nie ma słodkiej przekąski!:tak::-)
 
Mam M co do ćw póki co się nie wypowiadam, ale pomyślę nad tym. Poki co wczoraj dłuuugi spacer i dzisiaj jedziemy do zoo- też pochodzimy. MOże jutro basen.
 
Mrsmoon, ile nam wolno owoców??? Czy arbuz tuczy? Oto pytania na dziś w związku z dietką:-D
Pieczywa, ziemniaków, makaronów, słodyczy dzisiaj ZERO!!!:-):happy2:
Ale mało wody i duużo owoców. Arbuza zwłaszcza:tak:
 
Aestima kochana ja dzis do rodzicow przyjechslam z M. Robia nam sciany w ramach gwarancji,bo popekaly, wiec musialam Maje zabrac z tego pylu i farb. Ale do rzeczy-z dieta tu ciezko bo same pysznosci...na sniadanie w domu zjadlam 3 kromki chrupkiego z wedlina/serem zoltym i pomidorem plus zielona herbata, 2. sniadanie brzoskwinia, obiad -pomidorowa na wywarze ale bez odrobiny tluszczu(wywar byl zimny,wiec tluszcz zebral sie na wierzchu twardy i latwo mi bylo rozdzielic) i bez smietany i maki za to z lyzka makaronu. Drugie danie - maly placek ziemniaczany z gulaszem - tego zdecydowanie nie powinnam jesc:-( Kolacja- 3 kromki chrupkiego plus cienki plasterek wedliny i caly pomidor bez soli-zawsze jem bez soli. Pije wode i zielona herbate. Mama upiekla szarlotke, siostra.jutro robi imieniny,mama kupila kawowy tort bezowy-nie wiem jak wytrzymam....
 
Jutro zrób sobie dyspenzę:tak: ja dzisiaj byłam długo na mieście i nie miałam jak zjeść . Michał kupił mi tortillę z kurczakiem grilowanym i warzywami i był też- pewnie tuczący- sos:zawstydzona/y:
A pieczywo chrupkie posmarowałam masłem...:-p
Poza tym idzie nieźle, zero słodzyczy, zieminorów, pieczywa ale piję za mało...
 
niech żyje Nutria, oto mój dietetyczny deser podpłomyk, jog. nat. i maliny
P1160339.jpgP1160337.jpg
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry