reklama

Wrześniówkowe mamy

Tak zachwalacie że też się skusze :-)

Hruda tak myślałam że już to czytałaś bo to w sumie stare książki:-) a jak samopoczucie lepiej Ci już ?
Dziekuje kochana...chyba lepiej. Musi byc lepiej bo mam dosc gnicia w domu i jutro grill. A z ksiazkami to nie jestem molem ksiazkowym i nawet czasem te starsze hiciory nie trafily mu w rece.
 
reklama
tygrysek...dawaj na watku o gotowaniu przepis na ten farsz do golabkow meksykanskich!Zawsze warto sprobowac czegos nowego,a ja na punkcie gotowania mam bzika!


ja tam ksiazek nie lubie czytac, przeczytalam kiedys kilka, ktore do dzis pamietam i z checia przeczytalabym znowu...mimo ze naprawde ksiazki mnie odrazaja. A skoro JA...nielubiaca ksiazek, mowi ze cos sie spodobalo...to naprawde musialo byc dobre!Potem podam tytuly jak nie zapomne!Ale gazetki to czytam maniakalnie...1 dziennie obowiazkowo :)
 
Blimka - powodzenia...i pamietaj o nas, zagladaj jak najczesciej:-):-):-)
mam zamiar codziennie zaglądać;)) Dzięki za dobre słowo!!

Znowu mam te glupie mysli ze Zuzka zle sie rozwija nie moge sie doczekac momentu az zacznie sie sama przemieszczac (pelzac, raczkowac) moze to mnie troche uspokoi a ona nawet nie chce przekrecac sie z pleckow na brzuszek ale wydaje mi sie ze to przez to ze ona nie lubi lezec na brzuszku bo co ja poloze to fika na plecki
U nas jest to samo i z tego co doczytałam to nie tylko więc ja się uspokoiłam trochę:) Mam nadzieję, że Ty też:tak::tak::tak:

a z tym przewracaniem to raczej chodzi o to ze ona nie lubi lezec na brzuszku rehabilitantka mi powiedziala ze ona musi dojrzec psychicznie do tego ze na brzuchu jest lepiej bo wszystko dobrze widac -mam nadzieje ze dojrzeje;-)
No to ja mam nadzieję, ze nasz młody też do tego wreszcie dojrzeje:-D

Blimka trzymam mocno kciuki za pierwszy dzien w pracy. POWODZENIA!!!
;-)

Dzięki wielkie, pierwszy dzień był całkiem fajn, wszyscy mnie miło powitali a na koniec wypuścili do domu o godzinę wcześniej więc super:)
jutro znowu do pracy bo u nas wolne dopiero w poniedziałek ale będzie OK Mały też był zadowolony i roześmiany jak wróciłam więc zero powodów do zmartwień:-D:-)

Nuska - nie jestes sama bo ja tez nie spiesze sie az nadto do drugiego bobaska. Jak pisalam - kiedy Stas osiegnie wiek wczesnoprzedszkolny - 3 latka - wtedy zaczna sie starania. Bo teraz jakos nie wyobrazam sobie tej calej ciazy, rodzenia, i takiego maluskiego szkrabika...przy tym wiekszym szkrabiku:szok:. Nie tesknie za brzuszkiem, choc ciaze mialam idelana!:sorry2:
Ja też miałam idealną ciążę i też nie tęsknię za brzuszkiem, cieszę się że już nie jestem słoniem:-D:-D O o drugim dziecku to pomyślę moze za 4 lata :tak::tak:

Ja miała ciąże super ale poród- masakra mimo iż brałam znieczulenie z o o
i może to dziwne ale już po wszystkim byłam najszczęśliwszą kobietą na świecie i to nie koniecznie z powodu dziecka ale z racji tej że już nigdy nie będę musiała rodzić- nawet nie wiecie jak się wówczas cieszyłam.. wiem że to egoistyczne...
kolejna ciąże planuje tak za 4 lata i wiem że urodze przez cc- nie wyobrażam sobie tego inaczej...

Ja też miałam to znieczulenie i mam identyczne odczucia, ale raczej cc bym nie chciała, nastepnym razem chyba spróbuje bez znieczulenia - najwyżej skonam chociaż mam nadzieję że nie. Myślałam sobie że możliwe, ze to właśnie przez to znieczulenie poród trwał tak długo i był wycieńczający dla mnie i zwłaszcza dla dziecka....

Jakiej wody używacie do przygotowywania maluchom Waszym jedzonka, tzn mleczka, herbatki itd. itp.?????
Ja Żywciec Zdrój i zastanawiam się jak długo jeszcze, czy można już dawac tej z kranu?????:sorry2:
Ja od samego początku też używam kranówy, jak byłam u rodziców to kupowałam wielki baniak zwykłej źródlanej bo u nich strasznie twarda woda sam kamień i nie chciałam żeby się małemu gdzieś na nerkach nie odkładał.

Dziewczynki zlote:-)...poleccie jakas dobra ksiazke...taka babska, gleboka, poruszajaca..ale nie romansidlo...bo wybieram sie niebawem do Empiku i cos musze koniecznie kupic 4ME:-D
Ja polecam Isabel Allende: "Dom duchów" (był kiedyśna podstawie tej książki film z Winoną Rider pod tym samym tytułem), "Córka fortuny" i "Portret w sepii"
ostatnio czytałam też nie całkiem babską ale fajną Mario Puzo "Głupcy umierają"
Bardzo lubię też Olgę Tokarczuk "Prawiek i inne czasy" "Dom dzienny dom nocny" i moja ulubiona: "E.E"
Magdalenę Tulli "W czerwieni" i "Sny i kamienie"
Bardzo fajna była opowieść pt. "Lala" Jacka Dehnela
jak mówimy o babskich powieściach to mi jeszcze przychodzi do głowy książka "Jasne błękitne okna" Edyty Czapiel trochę smutne ale ciekawe
A w ogóle o ksiażkach mogłabym jeszcze z godzinę wiec kończę

Ja się teraz napaliłam na książkę "W ogrodzie Mirandy" i chyba sobie kupię następnym razem jak będę robić zamówienie w merlinie
Witam wieczorkowo,
Ale nastukałyście, czytałam pół dnia
Ja też czytałam pół dnia a mój mały się w tym czasie dorwał do czekoladki i ją zaczął ciamkać przez papierek. Zdziwiłam się bo zaczął wydawać odgłosy ekstatyczne mruczał i mruczał z rozkoszą, patrzę a on cały w czekoladzie.... :-D:-D A miał tak szybko nie poznać tego niebaińskiego smaku:-):-)
 
Ja się teraz napaliłam na książkę "W ogrodzie Mirandy" i chyba sobie kupię następnym razem jak będę robić zamówienie w merlinie

Ja też czytałam pół dnia a mój mały się w tym czasie dorwał do czekoladki i ją zaczął ciamkać przez papierek. Zdziwiłam się bo zaczął wydawać odgłosy ekstatyczne mruczał i mruczał z rozkoszą, patrzę a on cały w czekoladzie.... :-D:-D A miał tak szybko nie poznać tego niebaińskiego smaku:-):-)
Opis brzmi nieźle
A z ta czekoladą to się uśmiałam:-):-) a co myslałaś że sobie nie poradzi mały wie co dobre:-)
 
"Kamienne Tablice" przeczytałam akurat niedawno i też polecam:tak:

Harlequinów nigdy nie czytałam, bo nie lubię takich naciąganych romansidłów. Za to moje czasy licealne upłynęły pod znakiem "Sagi o Ludziach Lodu", qurcze, nawet na lekcjach czytałam, tak wciągało. A moim ulubieńcem był Haike Lind z Ludzi Lodu.

Co do mojej mamy to ona zawsze wyszukuje takie problemy i prowokuje mnie do kłótni, jak znudzi jej się przychodzenie do nas i branie Kuby albo Tymka na spacer. Nie potrafi odmówić pomocy, bo co ludzie by powiedzieli, ale jak się pokłócimy to przynajmniej jest wymówka, żeby nie przychodzić. Taka jest moja mama. Taka była i taka będzie. Ale serce boli...

Atru i co myślisz o tej książce???? Ja się upłakałam na końcu, ale nie będę pisać aby Hrudzie nie zdradzać.... urzekły mnie te słowa wypowiedziane przez Margit "nawet z psem tak nie można" ..... tak im kibicowałam.

A mama niezła :dry: prowokowanie do kłótni jak się znudzi. To ja na szczęście doszłam z moją w końcu do porozumienia. Wytłumaczyłam baaardzo spokojnie (obie jesteśmy z tych nerwowych) że nie ma 15 lat i nigdy nie marzyłam, aby do końca mieszkać z mamą i trzymac się jej kiecki zrozumiała i jest oki. Zmieniła się o 360stopni. A z teściową też już jest lepiej chyba zrozumiała, że swoje dzieci już wychowała a wnuki to tylko wnuki i aż tak wtrącać się nie powinno.:-)

Kochane ja zamiast się pakowac to robiłam wystawke na allegro, wstawię link i proszę oceńcie moje dzieło. :-)Uciekam spac bo z samego rana będę się zwijac do walizek i myk nad morze. Jutro wpadnę przed wyjazdem się pożegnac:-(:-(:-(:-(:-( Już nic nie przeczytam i nic nie napiszę. PA
Wielka paka dla dziewczynki w wieku 2-2,5 lat (357046155) - Aukcje internetowe Allegro

Agulka bardzo fajny pomysł z tą lalką :tak:Rzeczy naprwade śliczne i gdybym miała dziewuszke skusiłabym się na nie :-)

A my już na nogach od 6. Małżonek w domu to mam troszku luzu :-) mieliśmy dziś wybyć do znajomych na spacerek, ale coś pogoda pod psem. Niby nie pada, ale coś się chmury zebrały. No ale nadzieja jest, że do 16 się wypogodzi.
 
reklama
Ale się wczoraj wkurzylam najpierw poklucilam się z D bo mieliśmy spedzić razem wieczór a on zasypial a ok 23 jak wybieralam się już spać to kaplam się że nie mam już zapasu mleka dla Mateuszka. Wystarczylo tylko na noc :-(a na dziś już nie ma i mam problem:crazy: sklepy pozamykane i nigdzie dziś mleczka nie kupię:no::no:rano zrobilam malemu kaszkę owocową na wodzie ale najgorzej będzie wieczorem i w nocy bo dopiero jutro kupie mleko a dziś musze se radzić bez :-( jestem wściekla sama na siebie bo co ze mnie za matka że zapomniala o mleku dla dziecka:angry::wściekła/y::wściekła/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry