• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wyprawka dla maluszków i ich mam

hmmm... moj Jasiek spal grzecznie na twardym kokosie 2,5 roku... z kregoslupem OK wiec...

a zreszta... przedwczoraj kurier spocil sie taszczac lozeczko i materace na 4 pietro wiec przez wzglad na jego wysilek juz niczego zmieniac nie bede :-)
 
reklama
ja powiem tak... o ile mniej problemow mialy nasze mamy jak sie rodzilysmy - mialy bardzo ograniczony wybor i cieszyly sie z tego co im sie dla nas udalo zdobyc ;-)
a my biedne? szkodliwe zabawki, butelki, 100 tys. materacy, wozkow, lozeczek do wyboru... fiolet? leko? wacik i spirytus? szalu mozna dostac:tak:;-):wściekła/y::baffled::shocked2:
 
Materac Ania dla Ani fajnie, tylko cena nieco wygorowana. Ja tam doradzac nie bede ale juz kiedys pisalam ze moja dwojka wychowala sie na gabce i maja sie doskonale. Trzecie wyjatkiem nie bedzie:tak:

A co macie przeciwko gabce??Po co wymyslac kokosy, gryki jakies lateksy bo nie rozumiem

ja powiem tak... o ile mniej problemow mialy nasze mamy jak sie rodzilysmy - mialy bardzo ograniczony wybor i cieszyly sie z tego co im sie dla nas udalo zdobyc ;-)
a my biedne? szkodliwe zabawki, butelki, 100 tys. materacy, wozkow, lozeczek do wyboru... fiolet? leko? wacik i spirytus? szalu mozna dostac:tak:;-):wściekła/y::baffled::shocked2:

Rubi masz swieta racje ale mi sie wydaje ze same sobie te problemy robimy chcemy jak najlepiej dla dzieci i mamy ambaras
 
Ostatnia edycja:
o, właśnie dostałam odpowiedź odnośnie tego materacyka co wklejałam wcześniej: ma zdejmowany pokrowiec (na zamek) oraz objęty jest 2-letnią gwarancją;
Kasiu masz rację, wiele z nas spało np. w puchatych betach z pierza i też nic się nie działo, z drugiej strony jak ktoś musi kupić nowe (tak jak ja), to skoro jest wybór, to próbuje coś wybrać (choć łatwe to nie jest);-) fakt też, że kiedyś dzieciaczki były "odporniejsze", a teraz - tyle alergii na wszystko dokoła... niby żyje się łatwiej i bardziej komfortowo, a jednak zawsze jest "coś za coś"
 
Rubi zgadzam się z tobą. Moja mama na mnie nakrzyczała jak po wyjściu z lumpka pokazywałam jej moje zakupy (że w domu tyle ciuszków po mnie zostało! że przecież dobre jeszcze!). To ja jej na to mówie, żeby mi nie odbierała przyjemności z robienia pierwszych zakupów dla mojej córeczki, bo jej peweni kupowanie rzeczy dla mnie też sprawiało radość. No i już nic nie mówiła.

A tu pokaże "moje zdobycze" i oceńcie same czy warto się cieszyć:

PIERWSZE SPODENKI

KOPERTOWE BODY MAM O KTÓRYM PISAŁYŚCIE ZUPEŁNIE PRZEZ PRZYPADEK
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry