• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

wzrost i waga naszych dzieci

No to w takim razie Kuba waży dobrze, nie wiem ile teraz bo 29 idziemy na szczepionke i się dokladnie dowiem kg, cm itp... ale ostatnio wazył 10kg a ma ok 86cm.
 
reklama
Ale wiecie co? Tak się tu chwalę znajomością siatek centylowych,ale mam jednak zagwostkę. Chodzi o to, że nie wiem do końca jak patrzeć na wiek, tzn. jeśli np. Maciuś ma skończone 8 miesięcy, czyli zaczęte 9 to czy mam patrzeć na 8 czy 9?
 
Majandra też sie pytałam lekarki i mi powiedziała dlaczego mam patrzeć na ten miesiąc, który dziecko już skończyło:sorry2: także wg jej słów powinnaś patrzeć już na 9;-)
 
Czyli Maciuś byłby z wagą ciutkę poniżej 50. centyla, a ze wzrostem troszkę powyżej 50.
I wiecie co się jeszcze zastanawiam? Jak to jest, że Maciuś je nie tak dużo (porównując schematy i Wasze dzieci), a jest jednym z najciężyszch dzieciaczków na forum?:baffled:
 
Czyli Maciuś byłby z wagą ciutkę poniżej 50. centyla, a ze wzrostem troszkę powyżej 50.
I wiecie co się jeszcze zastanawiam? Jak to jest, że Maciuś je nie tak dużo (porównując schematy i Wasze dzieci), a jest jednym z najciężyszch dzieciaczków na forum?:baffled:

Geny, metabolizm itp. Majandra u nas z jedzeniem jest koszmar- ostatnia wizyta u pediatry przyprawiała mnie o palpitacje serca,. bo sie bałam, że dostane opiernicz, ze dziecko głodzę. Na szczęście chyba moja mleczarnia jest jednak w niezłej formie i małemu nie trzeba dużo wiece innego jedzonka:sorry2: a dupka rośnie:-) A na jedzenie chyba jeszcze przyjdzie czas- tylko nie wiem kiedy to nastąpi:baffled: i czy ja wytrzymam nerwowo każda próbę podania mu czegoś innego niz pierś:dry:
 
Hm, no to pewnie ma to po tatusia, bo mąż też jakoś specjalnie dużo nie je,a ma sporą nadwagę. I trochę mnie to martwi, bo pewnie będzie miał w przyszłości ciągłe problemy z nadwagą:-(

Gagulec, ja też miała na początku przeprawy z jedzeniem. Maciuś nie chciał jeść łyżeczką, pluł dalej niż widział. Ale byłam cierpliwa i teraz trzęsie się tak samo na widok łyżeczki jak butelki.:-D
 
reklama
Hm, no to pewnie ma to po tatusia, bo mąż też jakoś specjalnie dużo nie je,a ma sporą nadwagę. I torchę mnie to martwi, bo pewnie będzie miał w przyszłości ciągłe problemy z nadwagą:-(

Gagulec, ja też miała na początku przeprawy z jedzeniem. Maciuś nie chciał jeść łyżeczką, pluł dalej niż widział. Ale byłam cierpliwa i teraz trzęsie się tak samo na widok łyżeczki jak butelki.:-D

No cóż z drugiej strony Twoja przyszła synowa będzie miała więcej ciałka do kochania:-) i będzie miała do czego sie przytulić:blink: Jak zacznie chodzić to schudnie i będziesz narzekać ze taka chudzina zrobiła sie z niego.
A co do jedzenia zawsze to jakieś pocieszenie, ale ja już nie wiem co mu dawać- drugi dzień z rzędu dawałam mu gotowane mrożonki to od wczoraj mam produkcje zużytych pieluch:angry: mały sra ( za przeproszeniem) jak oszalały, nawet dzisiaj w nocy była pobudka i jazda ze srankiem:wściekła/y: Zobaczymy dzisiaj bo już troszkę podjadł kaszki z malinami- to jeszcze mu wchodzi- a na obiadek dam mu samego kurczaczka i zobaczymy jak bedzie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry