Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Mnie też się czasem wydaje, że niektóre zabawki znanych firm są deliktanie mówiąc przepłacone. Dlatego ja ich raczej nie kupuję, tym bardziej, że Jaś interesuje sie nimi przelotnie. Uwielbia za to przedmioty codzinnego użytku i najprostsze zabawki, takie jak bączek czy plastikowe trójkąty do układania w wieżę. A i tak najlepsza jest warzecha
Pod choinkę dostał od mojej chrzestnej też taką zabawkę naśladującą głosy zwierzątek, nie jest to Fisher Price, ale odgłosy i melodyjki są ok
u nas pojawiła się kolejna zabawka firmy FP - hipopotam, któremu rozjeżdżają się nogi i lekko otwiera paszcza - nie wiem ile kosztował bo to prezent ale nie widzę jego uczących właściwości
NO cóż ..u nas sloń na kółkach fisher price- bez rewelacji- wprawdzie muzyczki fajne i kilka. po z wrzuceniu klocka melodyjka, jak się jedzie też, ale kasa jak dla mnie zbyt duża. druga zabawka fishera- ślimak z otworami na klocki-pozrażka. ciągle odpada mu głowa, nie wiem czy to feler czy tak to skonstruowane. w każdym razie za 75 zł spodziewałam się czegoś fajniejszego , no i ślimak ma tylko jedną muzyczkę
pewnie że fajniejsze sa zabwaki z pomysłem ale przy naszym trybie opieki nad Igą nie ma szans na wizyty w jakimkolwiek sklepie (prócz supermarketów ...). następnym razem muszę się bardziej przyłożyć do wyboru prezentu...
my ostatecznie nie kupiliśmy żadnego prezentu Maksowi na gwiazdkę .....
... no jakoś nie widzieliśmy niczego wartościowego, a przed świętami kupowaliśmy mu zabawki i stwierdziliśmy że dość, zwłaszcza, że dostał sporo prezentów od rodziny ...
zabawki FP rozczarowały nas już dawno
rozglądamy się za jeździkiem - samochodzikiem, na którym dziecko odpycha się nogami - na pewno kupimy bo u nas jest gdzie pojeździć, ale Maks jest jeszcze za mały
Koga - my mamy takie autko - odziedziczone - mały siada okrakiem i może odpychać się nóżkami, to to? Krzymek lubi być wożony, a ostatnio nawet wykonywał ruchy, które w przyszłości będą odpychaniem się :-)
eeeee, nieważne jakiej firmy byle by było solidne i tanie;-)
a co do ulubionej zabawki - obecnie jest nią pianinko, kupione przez moją mamę z szelmowskim uśmiechem - pianinko ma milion pięćset przycisków i klawiszy - wydaję masę dzikich dźwięków, ryków, do tego zawiera całe ścieżki muzyczne - Maks staje na nim rękoma i nogami więc wyobraźcie sobię tę "muzykę"