Hubert uwielbia lusterko! Normalnie jakiś narcyz nam rośnie. Jak nieraz coś mu nie pasuje i płacze, to mąż bierze go do lusterka i jest cisza. Ogląda, śmieje się, a potem chowa główkę jakby się wstydził

Mata już powoli mu się nudzi:-( Zamówiłam mu teraz pałąk do łóżeczka. Może to go też zainteresuje.
Moja Martyna też uwielbia lusto. Liże je, dotyka i uderza rękami. Piszczy przy tym najwyższymi decybelami
Matę zeby sie małej nie znudziła wciąż zmieniam. Zawieszam inne zabawki, a ponieważ mała teraz obraca się zgarbie na brzuszek i plecki według zachcianki poprzywiązywałam jej zabawki także do podłogi maty. Uwielbia grające kluczki i dziw, że jeszcze działają po takiej ilości śliny jaką zalewa je Martynka

nie wiem czy to nazwać zabawą, ale moja Alcia lubi bardzo jak sobie leży i jej sie dupcie podrzuca do góry, albo kóla na boczki - normalnie popiskuje wtedy z zachwytu. Nie raz to tak ją wytrzęse że szok

mam nadzieje ze to jakos na kręgosłup jej nei szkodzi
Taką zabawę widziałam u
Deli. Oliwi bardzo się podobała, wiec spróbowałam na Martynie. Jest wzniebowzięta, gdy tarmosze jej pupkę ;-)
Super piosenka i rewelacyjny pomysł dla starszych dzieci. Zmusza do myślenia i kojarzenia zwierzątek i czynności
Co do piosenek to zabezpieczyłam się w płyty z piosenkami dla dzieci. Mam dwie częsci Akademi Pana Kleksa (w tym równiez kaczkę dziwaczkę), oraz płytę z piosenkami z naszych dziecięcych lat np. kolorowe kredki, Pan Tik-tak, Kulfon, co z ciebie wyrośnie??, Czuję głód i inne. Uwielbiam tę płytkę, a Martyna lubi jak śpiewam razem z nią.

Na wieczór mam płytki z kołysankami z serii "Mini mini kołysanki". Ludzie tam śpiewający mają miły, ciepły, spokojny głos, który koi i wycisza po całym dniu. Sama lubię słuchać piosenki takie jak Aaa kotki dwa, u Wojtusia w popielniku czy Był sobie król. Pamiętam jak babcia mi je śpiewała...
