• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Zachcianki?:):):):):)-Wszystko o jedzonku:)

No dziewczynki ja już po glukozie no i zapomniałam o cytrynce..... Jezu jakie to okropne jest!!!!!! :( Siedzialam tam godzine czekajac na pobranie krwi i modliłam się zeby nie zwrócić tego co wypiłam a było blisko :D Bleeeee Jak wróciłam do domu to przyrzekłam że żadnego pączka już dzisiaj nie rusze ale zdrzemnęłam się godzinkę, wypiłam litr soku grejfrutowego no i...... lece szukać cukierni :D :laugh: :D Pisałam ze zjem ok 12stu więc ruszam na polowanie!!!
 
reklama
my kupilismy ostatnie 6 pączków w polskim sklepie :D
maz wchodzi, patrzy, a tam jakis arab, ale mowi, po polsku:
"czy są PĄCZKI?"
"yyyyyy?"
"do you have donuts?"
"aaaaa PACKI"
;D

po jednym juz zjedlismy, moze to nie to co w ojczyznie, ale calkiem dobre :D
 
No, Mamuśki, przyznawać się, ile pączuchów która zjadła?? Czas zawodów do 24.00 :) Ja zaraz sie przymierzam do czwartego, może za 20 minutek... No! Chwalic się, chwalić!! :):):)
 
no u mnie ze wzgledu na ograniczone zapasy rekord juz mam z gory ustalony....czyli 3, ALE WIEEELKIE ;D
poza tym to byly najdrozsze paczki w moim zyciu, po 1,20EUR za sztuke ???
 
AniaS no ja jestem pod wrażeniem twoich możliwości !!!!!!!!!! Muszę sie sprężyć bo nie dojdę do 10 ;D ;D ;D
 
LLLOOOLLL u mnie to na razie tylko jeden paczuś w brzuszku się znalazł- ale zaraz wyruszam na swojskie pączki do teściowej to na pewno podgonie:))) Ale Wam to na pewno nie dorównam w tych rekordach:D
 
ech- to tylko widzę moja Klaudyś dziś pączka nie dostanie :P ale dostałam cini minis batonika :) a pączki dostal tatuś :D
no ale ja tu trzymam za Was dziewczęta kciukasy!

miałam za to straszną ochote na kaszę jęczmienną z sosem grzybowym i kotleciki sojowe a do tego suróweczka - pękam ;D

Glukoza czeka na poniedziałek ;)
 
A ja mam nowego zachciankowego faworyta........ po tych wszystkich słodkosciach wymysliłam coś dla kontrastu PISTACJE mniam, mniam ;D ;D
 
A ja poległam po czwartym pączku... Zasłodziłam sie kompletnie... No cóż - latka lecą i spust już nie ten... teraz muszę chyba zrobić dłuższą przerwę, ale może uda mi sie jeszcze co nieco wdusić później... A na obiadek stanowczo rybka z fasolką szparagową... Broń Boże nic na słodko :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry