reklama

Zadbana i piękna mama

reklama
ja też nie chciałam wiedziec ale położna uparła się by koniecznie mnie wczoraj ważyć....:-p wiem ,ze musi ale mogła wpisać i nic nie mówić nie? :-p
świnia nawet nie zaokrągliła wagi tylko te 20 dkg co było ponad też dopisała. Smiałam się z moim M jak się odgrażałam w samochodzie ..."a żeby zrudziała w nocy małpa " :-D:-D:-D
Wiadomo mnie też położna zawsze waży. Tylko ja proszę, żeby mi powiedziała ile na + od ostatniej wizyty, bo mniej drastycznie brzmi. I niestety też z dokładnością do 100 g mnie waży. Ciekawe ile zejdzie po porodzie... Aż się boję...
 
Nie będzie tak źle :happy:
Ja zaczęłam mężowi ostatnio narzekać że waga mi za szybko do góry idzie - bo pod koniec to niby mniej sie juz tyje a u mnie na odwrót :wściekła/y:
Ale jestem głodna non stop i pomyslec że chciałam w 15kg się zmieścić - czarno to widzę :-D:-D:-D:-D
 
ja jak ostatnio się zważyłam dzień po świętach:szok: to unikam teraz wagi jak ognia...
tylko że dzisiaj koniec dobrego..bo lekarz mnie będzie ważył chyba że mu powię żeby mi nie mówił:-D
 
Po świętach to najgorzej. Po Bożym Narodzeniu to prawdziwą tragedię przeżyłam. Wizytę maiałam tuż przed, a potem 3 tygodnie później i byłam zalamana. Teraz też miałam tuż przed Wielkanocą i aż się boję, a wizyta już za tydzień. A ja z dnia na dzień bardziej głodna jestem...
 
35/36 tc i okolo 10/12 kg. Gdyby nie dieta cukrzycowa to na pewno bylo by duzo duzo wiecej. Przec cala ciaze mam ogromna ochote na slodkie i ciagle Do 5 miesiaca przytyłam az 6kg :zawstydzona/y: a pozniej wykryto cukrzyce ciązową i waga nie przekracza 12kg na plusie a raczej jest w granicach 10kg. Zobaczymy ile bedzie na koniec :eek:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry