No to fakt

Chociaż ja na porodówkę akurat wzięłam koszulę mamy.
Bubasek,do porodu jeszcze 3 miesiące,a te wszystkie noworodkowe ubranka będą góra miesiąc używane

Hmm,ja z jednej strony jeszcze się boje szykować,gin mówi,że za wcześnie u mnie na całkowity optymizm jeszcze

A z drugiej strony muszę być dobrej myśli.I może coś tam poszykować.Bo duża szansa,że za 3 tyg. na wizycie dostane bilet do szpitala i juz nie zdążę (tfu tfu tfu).
Z M chyba w 32 tyg. wylądowałam w szpitalu już do końca i mama wszystko kupowała z moja listą.
Tak czy siak zawsze się rozwiązanie znajdzie.
W każdym bądź razie zazdroszczę chodzenia po sklepach,bo mi znowu to nie jest dane

Hehehe,odbiję sobie potem,na szczęście dziecko cały czas coś potzrebuje

Ja muszę kupić fotelik i troche pierdółek.A tak to pewnie gdzieś w marcu rodzinka powyciąga z piwnicy rzeczy i mi upierze itp.Byleby tego marca doczekać,buuu.