No to i ja się pochwalę bo widzę, że Wy Dziewczyny szalejecie na całego i mi się udzieliło trochę. Mam już wybrany model wóżeczka - ale zamówię na początku kwietnia - jest to Teutonia Spirit S3 (uff, no mój mąż już miał dość moich analiz, gadania o wózku, pokazywania, szukania argumentów za i przeciw do różnych modeli).
Mam na razie kilka ciuszków dla dzieciaczka kupionych na promocjach a na resztę czekam na przyjazd siostry która ma już 3 siaty nowych ciuszków kupionych za bezcen na promocjach w Niemczech - mam nawet kombinezony na przyszłą zimę!!!!!!! Za 3 Euro każdy a że jeszcze nie potwierdzone ostatecznie czy chłopiec czy dziewczynka to siora kupiła i niebieski i różowy
No i wybrałam laktator - zamówię też na początku kwietnia, żeby nie tracić gwarancji (to chcę nowe!)
I właśnie przed chwilą babcia maluszka uszyła mi super kołderkę i poduszeczkę i ochraniacze do łóżeczka i jeszcze zostało na śpiworek do wózka - wszystko to z kołdry kupionej w Leclerku za 24 zł (skład jak w wypełnieniach sprzedawnych w sklepach - tych dla dzieci :-) ) plus uszyła mi dwa kompelty pościeli (śliczniutkie) z płótna które zalegało od lat w domu - niałe w śliczne kwioatuszki i różówe ze wstawkami z bawełnianej koronki - porządne płotno jeszcze komunistyczne bo mamy je w domu ze 20 lat
Ja myslę, że nie będę szaleć tak z ciuszkami (no oprócz tego co mi siostra nawiezie) bo przecież urodzimy na wiosnę a przeprać taki mały ciuszek dziecięcy (zwłaszcza te najmniejsze zaraz po urodzeniu) to nie problem - nawet ręcznie i wywiesić na balkon to szybko przeschnie :-)
Zresztą z rozmiarem 56 wstrzymam się do ostatniego USG - my duzi ludzie jesteśmy więc może dziecina też być długa
No i myślę, że taki śpiworek to super rzecz do wózka. W razie chłodu można przykryć kocykiem albo różkiem.
A wiecie ostatnio na jakimś forum zakupowym przeczytałam o kocyku 3 w 1 który można tak złożyć by stanowił różek albo spiworek albo zwykły kocyk - coś takiego muszę poszukać.
Aha, jeszcze z tego co dziewczyny polecają - zamiast gruszki do noska polecają fridę (kosztuje koło 23-25 zł) a ostatnio znalazłam jej polski odpowiednik (równie skuteczny) - to sopelek (za około 12-13 zł)