reklama

zakupki dla naszych maleństw

sami sliczne te ciuszki....ja kombinezoniku nie kupowalam dla malego....mysle ze bedzie juz cieplo...mam taki polarkowy kombinezoniko-spiworek ;-) siostra kupila takze na pzrewoz bede miec....a wlasnei w czym pzrewozicie niunie??? ja kamyka milam o ile sie niemyle w gondoli i teraz tez go bede pzrewozic w gondolce z wozka..jakos tak do fotlika taka kruszynke nieiwem ale nie moge wrzucic...
 
reklama
Wiki ja chciałam przewieźć w foteliku - ale już sama teraz niewiem :confused:
A kombinezonik dostaliśmy - bo ja raczej tez bym nie kupowała ale bardzo mi się podoba :-)
 
Ja tez myslałam o przewiezieniu w gondoli ale wiecie, ze usłuszałam, ze teraz to prawdopodobnie nie chcą wypuszczac ze szpitala jak sie nie ma fotelika. :confused:
Babeczka mi w sklepie opowiadała, ze jak urodziła i wychodziła ze szpitala to pielęgniarka do niej czym będą jecha, a ona ze samochodem to tamta zapytała gdzie fotelik, kobitka odpowiedziała, ze w aucie to ta pielegniarka z nią wyszła zeby sprawdziuc czy nie kłamie i sama osoboscie wsadziła dzicko do fotelika i przypieła.
A ja tez gdzie na necie czytałam, ze nie chcą wypuszczac bez.:baffled:
 
No z jednej stronie to fajnie, że tak sie troszczą o bezpieczeństwo naszych maleństw :tak:

Ja też nie mam żadnego ciepłego kombinezoniku, ani śpiworku, a niunia będzie jechała w samochodzie w gondoli - ona jest taka specjalna i można ją przypiąć pasami, bo w foteliku nie mam tej wkładki spłycającej i podtrzymującej główkę. Więc dzięki temu nie będę musiała niuni jakoś mocno ubierać i opatulać, tylko przykryję kocykiem albo wykorzystam rożek.
:-) :-) :-)
 
A jeszcze wracając do wkładek lakta cyjnych, to dla mamuś które jeszcze nie zakupiły polecam Johsona, koleanka mi poleciła, po pierwsze podobno się nie przesuwają, po drugie inne (nie wiem konkretnie o które chodziło) zostawiają takie malutkie włókienka na sutku poprzyklejane - jak z watki - i przez to trzeba najpierw tam to wszystko dokładnie z brodawki pousuwać...:baffled: A jak ona jest podrażniona to wystarczy jej już chyba doznań...:wściekła/y:
 
SAMI - sliczne ciuszki :-)
MONA - ja tez wlasnie slyszalam o tym ze nie chca wypuszczac ze szpitala jak sie nie ma fotelika, nie wiem czy tak jest wszedzie ale slyszalam, ze gdzieniegdzie tak....

Ja mam fotelik z wkladka dla noworodka i w nim przywieziemy malego. Poza tym chce go ubrac w taki dresik polarkowy, ktory ubiore na spioszki czy pajacyka...poza tym nakryje sie kocykiem i mysle ze wystarczy, w koncu do autka blisko...:-)
 
Sami sliczne ciuszki !!:-)
ja bede przewozic malego w foteliku - nie mam kombinezonu ale kupilam kurteczke a nozki zakryje kocykiem :tak:
 
ciekawe ile czasu nam zajmie zanim sie nauczymy w co te nasze dzieciaczki potrzebuja, w co je ubierac itp, mam nadzieje ze w 2 tygodnie nabierzemy wprawy i bedziemy mogly obudzone w srodku nocy podejmowac szybkie decyzje w 3 sekundy...:cool2:
oczywiscie chodzi mi o 2 tygodnie po urodzeniu :-D
 
ja zabiore syneczka w foteliku ze szpitala,mam taki bajerek na główke także spoxik,mam też spiworek taki co do wózeczka jest i się tak fajnie składa do fotelika też i komibezonkik cieplejszy też mam w razie czego ....

M-ktosiu po 2 tyg to będziemy działały jak automaty hie hie :-)
 
reklama
ja narazie nie mam wozka, ale tez planuje przewiezc malego w foteliku, kombinezonu nie mam i planuje podobnie jak Aneta23 ubraz w polarkowy komplecik i dodtakowo kocykiem przykryc.
Ciekawe o jakich wkladkach mowila kolezanka Madziallenki, mam nadzieje, ze nie o Belli
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry