ja sie zgadzam calkowicie z mata-kow!
ja akurat z tych (nooo mam nadzieje, ze sie nic nie zmienilo w tej kwestii;-)) co genetycznie maja super rozciagliwa skore (ale tez zaje.... tendencje do tycia), cala pierwsza ciaza bez jednego rozstepasa, nigdzie ani na piersiach, ani na brzuchu, nogach, biodrach nigdzie. Nie stosowalam zadnych drogich kosmetykow, tylko kapiel z dodatkiem oliwki (ale wtedy mialam jeszcze wanne) i po kapieli rowniez lekkie smarowanko oliwka, ale takie bez przesadyzmu, nawet nie zawsze mi sie chcialo to smarowanie uskuteczniac.
moje dwie sis natomiast- jedna rozstepow wszedzie multum, ale przytyla ponad 20 kg (ostatni miesiac- zatrucie ciazowe- skora "popekala" w moment), nawet na plecach itd.
druga- kosmetyki superanckie, ale na biuscie nie udalo sie uniknac, bo spoooorooo jej sie powiekszyl.
tak wiec, kosmetyki nie zaszkodza, natluszcza, pomoga na rozciaganie skory, nie bedzie swiedzalo, bolalo, ale co ma byc to bedzie, bardzo to osobiste jest u kazdej kobiety.