• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

zakupy dla mamy i maleństwa

reklama
Niby można do skarbonki i potem kupować, tylko czasem jak już brzuszek większy, dochodzą rożne dolegliwości, potem dzidziuś się rodzi a tu nic się nie ma...
Ja w sumie ciuszków to mam, jeszcze tylko drugi kombinezonik by się przydał. Gorzej z łózeczkami i tymi większymi zakupami. Ale jakoś ostatnio w ogóle nie mam nastroju do zakupów bo tu boli, tam boli, jeszcze teraz ten wredny cukier i tak czas leci od wizyty do wizyty.
 
Amerie ja osobiscie kupilam ten zestaw startowy z Aventu (byl to moj pierwszy zakup dla malej), sa to chyba najczesciej kupowane butelki, ale wiem ze Tommee Tippe tez duzo mam sobie chwalilo.
 
Amerie ja polecam Aventu. U nas się sprawdziły mała lubiła te butelki. butelki mają ten niby system antykolkowy. Mała kolek nie miała. są poręczne mieszczą się spokojnie też do zwykłych termosików.
 
Amerie ja przy córeczce miałam butelki aventu jak również laktator,który był u mnie w ciągłym użyciu i chwaliłam sobie bardzo.Naprawde polecam.
Teraz postanowiłam wypróbować właśnie firmę Tommy,bo wiele mam bardzo chwali.
 
reklama
Pisałyście troche wcześniej o pieluszkach ale już nie chce mi się przeglądać po kolei stron i wracać do tego, dlatego wyskakuje z pytaniem..

Znalazłam na allegro 3 paczki huggiesów newborn po 90 sztuk za 112 zł. Wychodzi 0,41 gr za jedną sztukę:-) Czyli super cena...
Ale zastanawiam się, czy wykorzystam całe 3 paki, czy mały nie bedzie potrzebował większych? Bo jakby nie było, to jest 270 pieluszek od 3-6 kg ale to różnie bywa...

Czy to nie za dużo?:D
I co myślicie o tych pieluszkach.. moja znajoma urodziła 2 miesiące temu, używa ich i sobie chwali.. Za to moja mama uparła się dla swojego małego na Pampersy, bo twierdzi, że są najlepsze ( i najdroższe) i generalnie co reklamują w telewizji to ona lubi;-)a słyszałam, że na pampersy dużo maluchów uczulonych...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry