• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

zakupy dla mamy i maleństwa

Jeśli chodzi o spirytus to:
- można kupić gotowe gaziki Leko do przemywania, są one troszkę sztywne, ale jak się dobrze wyciśnie to kilka kropel spadnie na pępuszek
- można kupić buteleczkę spirytusu spożywczego (w sklepie nie w aptece) i samemu zrobić spirytus 70% - apteczna proporcja to: 66,5g - spirytus i 33,5g -woda, ale wystarczy w domowych warunkach proporcja 2:1 i też będzie dobrze
- octenisept - z tym, że nie jest to tani preparat
 
reklama
Zalgol dziękuję Ci bardzo za info,mam jeszcze pytanie dotyczące opłat za salę do porodu rodzinnego,kiedy i gdzie?

Za salę płaci się na zasadzie takiej "cegiełki" na fundacje. Na szkole położna nam mówiła , że ludzie wpłacają między 100 a 200 zł, ale najczęsciej jest to 100-150 i twierdziła , ze więcej nei trzeba. Co do tego kiedy to ja sama mam wątpliwości. Można zapłacić wcześniej przed porodwem, tylko jest ryzyko, że np żadna sala nie bedzie wolna i wtedy mały zonk. Z tego względu położna radziła zapłacić po porodzie, bo równie dobrze może się tak zdarzyć, że np będzie cesarka no i też zonk. Ale ja już sama nie wiem. Raczej zapłace przed bo 150 zł przy tych wszystkich wydatkach nie jest jeszcze takie tragiczne i się nie zapłaczę jak kasa "przepadnie". W końcu będzie wpłacona na fundację :-).
Jeśli chodzi o to gdzie to daliśmy troche dupy bo nie spisaliśmy na szkole numeru konta do wpłaty. Ale to nic nie szkodzi bo jak się jedzie do ordynatora to on daje karteczkę z danymi do przelewu na tą fundację albo z tego co pamiętam wisi gdzieś na dole w gablocie. Jak będziesz miała jeszcze jakieś pytania to pisiaj :-)
 
Zalgol to ta sala do rodzinnego nie wychodzi za drogo.A myślałaś może o wykupieniu pojedynczej sali po porodzie,bo sama się zastanawiam.Z tego co wiem to dziewczyny raczej sobie chwalą.
I jeszcze jedno czy w tej szkole rodzenia przekazywali Wam może jakieś informacje na temat ewentualnych znieczuleń stosowanych na Brochowie?
W szczególności chodzi mi o zewnątrzoponowe,bo wciąż rozważam...

Co do nr konta,to zapytam 9 września na wizycie,bo ordynator jest moim prowadzącym :)
 
holly - strasznie zaszalałaś z zakupami dla maluszka :) Twoja wyprawka w sumie to jest naprawdę duża i droga.

Co do gazików do pępuszka to słyszałam o nich i chyba tym razem też sobie takie kupię a nie będę 100% spirytusu rozcienczała żeby był 70 %
 
Zalgol to ta sala do rodzinnego nie wychodzi za drogo.A myślałaś może o wykupieniu pojedynczej sali po porodzie,bo sama się zastanawiam.Z tego co wiem to dziewczyny raczej sobie chwalą.
I jeszcze jedno czy w tej szkole rodzenia przekazywali Wam może jakieś informacje na temat ewentualnych znieczuleń stosowanych na Brochowie?
W szczególności chodzi mi o zewnątrzoponowe,bo wciąż rozważam...

Co do nr konta,to zapytam 9 września na wizycie,bo ordynator jest moim prowadzącym :)

Też tak myślę, ze nie jest to majątek, zważywszy na wszystkie inne większe wydatki :-). A tę salę poporodową (jedynkę) bardzo bym chciała i jeśli będzie wolna to ją wynajmę :-). Wiem , ze jest bardzo duże zainteresowanie tymi salami, są podajrze trzy. Co do znieczulenia kochana to jest śmieszna sprawa. Zzo dadzą Ci tylko do godz. 14 ha ha ha ha, bo niby do tej godziny pracuje anastazjolog, a po tej godzinie musi byc w pogotowiu na cesarki. Jakaś głupota jak dla mnie. Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę :-). JA już się poprostu nastawiłam , ze zzo nie będzie.
Co do lekarza to fajnie masz :-). To na wizycie będzie Ci mógł wpisać notkę o porodzie rodzinnym i nie będziesz musiała specjalnie jechac do szpitala na godz.12. Ja niestety będę musiała :-(
 
Hmmm muszę pogadać z moją macicą co by się odpowiednio skurczała przed godziną 14 błahaha!
Poruszę temat ewentualnego znieczulenia ZO na następnej wizycie to dam znać co mi powiedział.
 
reklama
Co do tych gazików nasączanych spirytusem Leko to ja się szczerze powiedziawszy waham. U nas w przychodni stosują je do dezynfekcji ręki przed pobraniem krwi i do tego są idealne, ale one są bardzo sztywne i tego spirytusu na nich niewiele i działają bardziej na zasadzie przyciśnięcia i potarcia, a nie wyobrażam sobie jak czyms takim przecierać delikatny pępuszek.
Ja w domu mam całą butlę spirytusu więc raczej będę rozcieńczała (wysłałam kiedyś P. żeby mi kupił małą buteleczkę już nie pamiętam do czego, a że małych nie było to przyniósł pół litra i teraz stoi :-) ).
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry