juchu:)
Fanka BB :)
Ja ostatnio poprzywoziłam pudła z małymi ubrankami od mamy ze strychu. Ubranka dawały mi siostry jak już nie potrzebowały, a że nie byłam w ciąży i oficjalnie "nie planowałam" to pakowałam i chowałam i teraz są jak znalazł. Siostra miała pierwsze dziecko w styczniu i mam śliczny kombinezonik, co prawda miała dziewczynkę ale jest koloru żółtego więc jak najbardziej dla chłopczyka też może być. Ubranek na początek mam dużo, a jeszcze przyszła teściowa mówi że ma też na strychu ubranka od jej siostry(ma dwuletniego synka) no i po weselu będziemy wszystko ze strychu przeglądać(wesele mamy we wrześniu) Rzeczy zaczęła zwozić jak jeszcze nie wiedzieliśmy że jestem w ciąży, mieszkam razem z nimi zrobiliśmy sobie piętro w domu. Teraz będą jak znalazł.