Domanska86
Kasia - Domisiowa Mama
on tez pracował tyle ze w dzien... do 13ej...
z jego strony niemialam zanic zrozumienia a ani wsparcia... na mnie czekało sterta brudnych naczyn pokolacji... czasami puste butelki po piwie
Wojtkowie zapominał dawac inchalacji (maly choruje na astme) Miłoszowi nie poswiecal tyle czasu ile powinnien...
kiedys tez chcialam odejsc bo niebral odpowiedzialnosci za dom i rodzine... ale wtedy nie bylam gotowa na to...
z jego strony niemialam zanic zrozumienia a ani wsparcia... na mnie czekało sterta brudnych naczyn pokolacji... czasami puste butelki po piwie
Wojtkowie zapominał dawac inchalacji (maly choruje na astme) Miłoszowi nie poswiecal tyle czasu ile powinnien...
kiedys tez chcialam odejsc bo niebral odpowiedzialnosci za dom i rodzine... ale wtedy nie bylam gotowa na to...
nie chce mi dac nawet kilku złoty.. o jaki kolwiek zasilek nie mam narazie co liczyc bo niejestem zameldowana. Ba nawet do przedszkola nie moge chlopcow zapisac. Do pracy... tez sie nad tym zastanawialam bo nie bede siedziec ciagle na karku mamy. tyle ze mama ciagle sie upiera bym odpoczela doszła do rownowagi a tu za dwa miesiace swieta :-(