R
rouż
Gość
Ja pozwalalam Maciejkowi i pozwalam Alankowi lapac kaczuchy na karuzeli-super zabawa. Karuzela Maciusiowi nigdy nie spadla, najwyzej przekrzywiala sie na bok(ja mam przymocowana z boku lozeczka). Dopiero jak byla baaaaaardzo napieta juz to ja zbralam.