reklama

Chrzciny naszych pociech

reklama
Nowy ksiadz w mojej parafii w ogole nie chce chrzcic dzieci,ktore nie pochodza z koscielnego malzenstwa...:no:
on chyba nie ma prawa odmowic... z tego co pamietam z nauk religii,to ksiadz jest sluga bozym i jesli czlowiek zwroci sie do niego z prosba o cokolwiek to on nie ma prawa odmowic... chrzest jest przeciez "obmyciem" z grzechu pierworodnego i tutaj najmniejsze znaczenie ma czy rodzice maja slub koscielny czy nie, najwazniejsze jest,ze chca je przedstawic Bogu... a co jesli dziecko sierota znaleziona na smietniku ( przepraszam za porownanie ale nic innego mi nie przychodzi do glowy) takiemu dziecku ksiadz tez odmowi,bo przeciez nie wiadomo czy z rodzicow po koscielnym.... takie traktowanie ludzi przez ksiezy wywoluje u mnie duza niechec do nich i automatycznie trace dla nich jakikolwiek szacunek... oni maja nam pokazywac droge i zostawiac wybor,a osadzanie niech zostawia Bogu na Sad Ostateczny....
pozdrawiam
 
Cleo, bo w niedzielę chce się byczyć a nie gości zabawiać:-D ;-) , poza tym nie przepadam za spędami rodzinnymi, więc im później chrzciny tym goście krócej posiedzą:-D :laugh2: (matko jaka ja wredna jestem:-D )Moja siostra tez robiła chrzciny w sobotę i było fajnie.;-)
 
ładna spryciula jesteś :-) ale pewnie masz rację ja też bym tak zrobiła ale u nas w rodzinie robi się chrzciny w niedzele, zresztą już cześc rodzinki sie zapowiedziała tak wiec nie mam wyjścia - bedzie spęd
 
U mnie też robi się tylko w niedzielę i to nie każdą ,a co 2 tydzień.Czekamy wciąż na becikowe i rozważamy chrzesnych.Za dużo znajomych rodziło w tym roku i jest problem z chrzesną.:-(
 
reklama
Ja stwierdziłam, że nie będę małej kupowac żadnego białego kompleciku do chrztu tylko kupię jej coś kremowo-różowego albo różowy zestawik żeby mogła go później wykorzystać.:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry