reklama

Chusty i nosidelka :)

reklama
a tak wogóle... wczoraj widziałam jakąś kobietę z nosidłem które to przykuło moją szczególną uwagę...
jak byłam z małą na plaży to, kobieta ta spacerowała akurat koło nas (i załapała się na zdjęcia jak robiłam małej:-D żeby nie było że ją śledziłam czy coś;-):-p)
no wiec ją wycięłam ze zdjęcia Vi i chciałam wam pokazać to cudaśne nosidło:-D
przyznam jedynie że zdjęcie jak szła tyłem było zamierzone:zawstydzona/y::-)

ja z kolei widze bardzo czesto takie nosidla turystyczne u mnie nawet na osiedlu, razdziej nosidelka a juz chusty to ani dudu
 
ja też nie widziałam w Wawie- to znaczy u mnie na Bielanach :) za wiele chust. Na moim osiedlu mieszka niewidoma dziewczyna i ona chustuje, a dziś widziałam jednego zamotanego tatusia.

Kilolku, będę upierdliwa ;). Jak tam TULI? :)
 
ja też nie widziałam w Wawie- to znaczy u mnie na Bielanach :) za wiele chust. Na moim osiedlu mieszka niewidoma dziewczyna i ona chustuje, a dziś widziałam jednego zamotanego tatusia.

Kilolku, będę upierdliwa ;). Jak tam TULI? :)
gorąco w brzuch
pod pasem biorowym się czlowiek poci :D dzis tylko troche nosilam, jutro napisze wiecej
 
na wyjeździe musiałam mała zamotać w coś co łatwo wiązać więc postawiłam na podwójny x (jak dziunka pisała można wyjąc dziecko nie motajac ponownie..
i jestem z tego wiązania zadowolona, sprawdziło się:tak:
była tak w zoo a później ją wyjęłam i pojechaliśmy do wytwórni whisky i znów wsadziłam małą...
i było wszystko ok...
ale jak byliśmy w kasynie chciałam zamotać małą w plecak... no i lipa... bałam się wyprostować bo nie byłam wcale pewna tego wiązania:no: a szkoda bo chciałam pograć trochę:-p:-D
 
reklama
agrafka mogę ci spokojnie Tuli polecić. Najwygodniejsze nosidlo jakie do tej pory nosiłam. Nie mogę mu nic zarzucic. Choć na chusty bym na niego nie zmaienila
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry