Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
ja podobie jak Aneta wole poczekac, to znaczy ja myslalam, zeby zaczac podawac dopiero kolo 5 miesiaca, a co do rodziny i znajomych to akurat w tym temaci nikt mi nic nie mowil, wiec nawet sie nie zastanawialam.
niemniej pogadam sobie w pediatra na wizycie, nie zaszkodzi.
ja generalnie też czekam do odpowiedniego wieku... ale czasami mnie kusi i daje małemu zwyczajnie liznąć tego i owego... nie jakieś tam od razu jedzenie...
Po dzisiejszej wizycie u lekarza (zaufany i wiarygodny) oznajmiam wszem i wobec, ze możemy jeśc już wszystko:-) Podawac mam po kilka łyzeczek, codziennie inny słoiczek i tak aby od czwartego miesiąca Patryk zaczął jesc juz po całym słoiczku.Super.
Dzidiaj zakupilismy słoiczki: " jabłko z marchewką", "brzoskwinię" i "indyka z jarzynami" Wypróbowalismy już brzoskwienię, początkowo Patrys się krzywił ale pózniej az płakał jak mu łyzeczkę zabierałam od buzi. Teraz czekamy na reakcję, mam nadzieję, ze brzuniu nie bedzie bolał.
Nie byłam zwolenniczką zbyt szybkiego podawania dziecku pokarmów stałych, ale zamierzam za jakeiś 2-3 tygodnie zacząć wprowadzać nowe smaki (po jednej łyżeczce dosłownie). Gdybym zostawała na urlopie wychowawczym to mogłabym sobie pozwolić na inne rozwiązanie, ale jak będę musiała wrócic do pracy to dobrze by było gdyby moja córeczka jadła już coś poza moim mlekiem. Tym bardziej że na razie żadne inne rzeczy (herbatki bebiko) jej nie smakują.