Czas żebym dołączyła do Was i w tym wątku. Szczerze mówiąc podziwiam ze tak wczesnie dalecie dzieciom różne rzeczy do jedzenia inne niz tylko mleczko. Moja Julcia na razie jest na mleczku. Próbowalam jej dac starte jabłuszko, bylo takie slodkie ze nie trzeba bylo dosładzac, ale i tak nie chciala. Poza tym placze strasznie , chyba ma problem z robieniem kupki, wczoraj wieczorem bylo strasznie. Jak zwykle kladzie sie spac o 20-21, to wczoraj w ciężkim płaczu nosiłam ja do północy. Dostała czopek, ale dopiero dzisiaj rano zrobiła kupe, dopiero po 2 dniach od ostatniej. Nie dalabym jej czopka jeszcze, bo dwa dni to nie duzo, ale widac bylo ze chciala zrobic i miala problem, do tego plakala i od popoludnia juz odmawiala jedzenia. Wróciłam do rozcienczania mleczka. Zamiast przepisowych 5 łyżeczek wsypuje 3. Po ostatnim takim rozcienczaniu, bpo tez miala problem i bardzo plakala, odblowokalo sie jej i zrobila 4 kupki w ciagu dnia... Nie wiem co sie dzieje...
Nie moge sobie wyobrazic ze Wasze dzieci juz jedza cos innego, dla mojej Julki to chyba za wczenie, tymbardziej ze miewala kolki... Ale poczytac zawsze warto, bede wiedziala wiecej :-):-):-)