Tak czytam na temat smoczków i naprawde mam szczescie ze Antek nigdy smoka nie ssał
tzn nie raz próbowałam bo na poczatku to sząłu dostawałam jak non stop na cycu wisiał no ale przemeczyłam sie i mam spokój.
Tylko zeby w moje slady nie poszedł, bo ja tez smoka nie ciagałam do czasu aż do przedszkola poszłam
tzn nie raz próbowałam bo na poczatku to sząłu dostawałam jak non stop na cycu wisiał no ale przemeczyłam sie i mam spokój.Tylko zeby w moje slady nie poszedł, bo ja tez smoka nie ciagałam do czasu aż do przedszkola poszłam

:-)
. A jednym z jej ostatnich osiągnięć jest samodzielne wchodzenie po schodkach na zjeżdżalnie i schodzenie z nich i to jak szybko
Mąż ją nauczył schodzić trzymając się, bo wcześniej schodziła dwa schodki i zeskakiwała mi na ręce