reklama

Coraz blizej do...PORODUUUUU ;-)

reklama
No to powiem wam ciekawostke - moj nie, tzn. Jezeli mial by do tego doplacac, a dzidzia sie rodzi to "nie" - grzeczny chlopczyk ...:tak:

choc juz kilka miesiecy temu cos mi o jakims gps gderal, ja powiedzialam - no jak chcesz to kup, ale miej na uwadze ze nie mamy na to kasy - nie kupil...
wiec na szczescie stoi mocno na nogach.

Ale dziewczyny chce wam tylko tak nadmienic, ze co jak co, ale my tez troche szalejemy z ta wyprawka dla dziecka, co nie? ;-)no nie wiem jak wy ale ja wydalam juz ponad budzet - mam tylko nadzieje, ze wszystko co kupilam sie przyda ;-)
 
Ale dziewczyny chce wam tylko tak nadmienic, ze co jak co, ale my tez troche szalejemy z ta wyprawka dla dziecka, co nie? ;-)no nie wiem jak wy ale ja wydalam juz ponad budzet - mam tylko nadzieje, ze wszystko co kupilam sie przyda ;-)
Po ostatniej wizycie w sklepie kiedy to jedna pani odradziła mi zakup majtek poporodowych, spotkałyśmy się znowu przy kasach i usłyszałam że tyle się zawsze nakupuje tych rzeczy, a potem połowy z tego się nie używa i tylko pieniądze się wydaje:tak: . Ja mam wrażenie że wszystko bedzie przydatne i wydaje mi się że mam za mało, chociaż i tak staram się nie szaleć i po prostu część rzeczy dokupić ewentualnie po porodzie, żeby faktycznie najpierw przekonać się czy jest mi ta rzecz niezbedna:happy: . Ale jak tu nie kupować dla naszych maluszków skoro to sama przyjemność:-D .
 
Monia mam nadzieję, że już sie uspokoiłaś po tej sprawie z motorem....:sick:
Wiesz, ja z moim ślubnym już dawno wypracowałam sobie schemat - jak jest konflikt to jak najwięcej rozmawiać, ale tylko na rzeczowe, racjonalne argumenty - i to działa ! Tyle, że jesteśmy juz ze sobą 9 lat - więc trochę czasu mi to zajęło i początki łatwe nie były :tak:
 
Monia, nie zlinczuj mnie, ale z tym Harleyem to mu się nie dziwię. Tzn. ja nie jestem motoromaniaczką, choć kiedyś jak mieszkałam gdzie indziej, i raz w roku był przejazd całego zlotu harleyowców pod moim balknem, to myślałam że oknem wyskoczę, tak mi się podobało.:-D Ale mój brat przyrodni pracował w Hareleyu i miał różne motory - w tym i Harleya, więc wiem, że jak ktoś kocha motocykle, to dla niego taka zamiana jest jak z nowego mieszkania w bloku na starą, przedwojenną willę - pałacyk. Więcej kosztuje ale ile w tym uroku i jaka inwestycja!!!;-)
Tak jak piszą dziewczyny - jeśli możecie sobie na to pozwolić to hak mu w smak!!! On będzie szczęśliwy, a Ty będziesz mieć haka i też może sobie kiedyś będziesz chciała coś kupić co jemu nie będzie pasować - i NIECH CI WTEDY PODSKOCZY!!! NO!!!!:wściekła/y:
A Twoja Szwagierka ma rację - zachowanie Twojego męża kojarzy mi się z filmem "Ojciec panny młodej 2" (chyba) co Steve Martin miał zostać jedocześnie tatą i dziadkiem i takie głupoty wyprawiał żeby się odmłodzić że aż żenada. Faceci - zwłaszcza Ci będący ojcami po raz pierwszy - mimo że bardzo czekają na dzidziusia, to jednak czegoś się boją i mogą wydziwiać. Ciekawa jestem jaką minę zrobiłby ten Twój gdybyś do Niego teraz podeszła, pocałowała i powiedziała "Kochanie, miałeś rację! Kup go jeśli tego pragniesz". Przypuszczam że by zbaraniał maksymalnie.:-D

A jeśli chodzi o temat wątku;-) - ja po prawej stronie na wysokości pępka mam wystawioną ciągle wielką kulkę - ewentualnie przesuwa się ze strony prawej na środek, ale to wszystko. To co? Myślicie że mam już nietoperza? Boję się tego.... a USG dopiero prawie za 2 tygodnie.
 
Dzagud to pupa - ewidentnie. Mnie jeszcze z boku prawie na plecach wystawia stópki :-)
Kotek kupienie rzeczy bezsensu jest nie do uniknięcia. Każda przyszła mama tak ma i nie ma co się tym przejmować. Ja tam wolę mieć za dużo niż za mało. Od czego jest allegro :-D
 
Dziewczyny jestescie SUPER KOCHANE!!!! Dziekuje wam bardzo!!:tak: :-) Nie wiem co bym bez was wczoraj i dzis zrobila. No wiec wyszlo tak, wczoraj wieczorem jeszcze "wojna" a w koncu sie wkurzylam bo juz mnie sie znudzilo plakac i krzyczec i zaczelam sie martwic o mala bo bylam cala nerwowa wiec powiedzialam tylko przechodnie ze jutro po pracy podjade i podpisze mu te papiery. No wiec oczywiscie przyszedl mnie sciskac a ja na sciskanie w ogole nie mialam ochoty!:-p No i od tego czasu mowi ze jeszcze opatrzy ten motor dobrze itd itd. Ja mu powiedzialam ze nadal nie popieram i ze jak chce to po tym jak mala sie urodzi ma kupic nowego tego Harleya bo po co strego ale on chce tego i koniec. No wiec niech ma. Jak kupi to kupi, jego sprawa. A dzis jeszcze przed wyjsciem z pracy mu powiedzialam ze mam nadzieje ze zmieni zdanie bo ja bym nowego na stare nie zamienila i koniec. jego nowy motor ta Yamaha jest cala "wypasiona" ma wszystko co moze miec, wiecie cala w chromie, dokupilismy specjalne siedzenia itd. Wszystko mozliwe a ten harley ma jakies dupiate siedzenia co on juz planuje zmienic itd. To bedzie wrzucal w ten motor kase ale jak tak chce to prosze bardzo! I zebym juz nigdy nie widzial krzywej miny ze tyle kocykow kupuje dla malej czy cos bo my chyba jaja oderwe:-p :szok: :-D Wiecie juz doszlam do tego punktu ze nie chce mi sie klocic ani gadac, co ma byc to bedzie i przezyjemy... (ale tego nowy na stary zamiany nigdy nie zrozumeim a do tego ten Harley jest taki brzydki, bo wyglada na starodawny bo robiony pod tym wzgledem wiec mnie sie zaraz wydaje ze dla jakiegos dziadka:-D no ale wiecie kwestia gustu)
 
reklama
Podoba mi siętwoje nastawienie Monia:) gratuluje samoznajomości i samoświadomości, jak sytuacja zaszła za daleko byłaś w stanie po prostu zdecydować co ważniejsze. Super postawa:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry