reklama

Czy już się zaczęło?

reklama
Mi również ciąża się nie znudziła, siedzę w domku, kaska jest w końcu mogłam odpocząć i odstresować się bo w pracy było różnie. Brzuszek na szczęście narazie mi bardzo nie przeszkadza chociaż cały czas rośnie. Oczywiście mam napady chcicy na zimne piwko lub lampkę wina zwłaszcza jak grillowanie się zaczęło.
Po porodzie również zamierzam ostro wziąść się za siebie oczywiście w miarę możliwości:-)
Najbardziej obawiam się o stan pewnych części ciała i biustu bo mój do najmniejszych nie należy. Ale jestem dobrej myśli
 
mamusia ja to nawet cukierka z alkoholem nie tykam, albo lodów malaga - ale to takie moje zasady ;-)

Anapi mi tez jest miło, ze ludzie z takim rozczuleniem patrzą na mój brzucho. Młode mamy juz nie są postrzegane tak pozytywnie jak kobiety w ciąży :baffled: Ostatnio koleżanka podzieliła sie ze mną swoimi przemyśleniami, że po porodzie wszyscy zapominają o mamie a skupiają sie na maluszku, nawet w trakcie pierwszych odwiedzin dzidzia dostaje prezenty a mama jako były inkubator jest na boczku. Dlatego koleżanka jak odwiedza młode mamusie to przynosi prezent dzidzi i mamie np. jakieś perfumy ;-)
 
mamusia ja to nawet cukierka z alkoholem nie tykam, albo lodów malaga - ale to takie moje zasady ;-)

Anapi mi tez jest miło, ze ludzie z takim rozczuleniem patrzą na mój brzucho. Młode mamy juz nie są postrzegane tak pozytywnie jak kobiety w ciąży :baffled: Ostatnio koleżanka podzieliła sie ze mną swoimi przemyśleniami, że po porodzie wszyscy zapominają o mamie a skupiają sie na maluszku, nawet w trakcie pierwszych odwiedzin dzidzia dostaje prezenty a mama jako były inkubator jest na boczku. Dlatego koleżanka jak odwiedza młode mamusie to przynosi prezent dzidzi i mamie np. jakieś perfumy ;-)

swieta racja a przeciez to dzieki poswieceniu mamy dzidziol jest na swiecie
 
Icak jak ja ide odwiedzić młode mamusie to zawsze im daje coś małego ale ładnego :-)
a w mojej rodzinie to tradycja już prawie (a zapoczątkował ją mój tato :-)) że mężczyźni jak idą w odwiedziny to z kwiatami :-)
no pare bukietów na pewno dostane :-)
 
marta, icak wlasnie o to mi chodzi. Ja juz to przeszlam, cala ciaze wszyscy wokol mnie latali, a tu nagle dzidzia kroluje. Wiec rozkoszuje sie poki moge. My ze znajomymi mamy juz od kilku lat taki zwyczaj ze jeden prezencik jest dla maluszka, a drugi dla mamy.
 
Kati, anapi to super że tak u was jest.
Ja usłyszałam to pierwszy raz od kolezanki i refleksja była smutna, że w większości przypadków własnie mama jest pomijana.
Musze jakiś przekaz podprogowy wymyśleć rodzinie, żebym i ja dostała prezent - bo tak wprost nie wypada :-D
 
reklama
Ja siostrze kupiłam maleńkie złote serduszko jak po raz pierwszy usłyszała serducho swojego synka, ale nie pomyślałam o prezencie po porodzie :zawstydzona/y: to chyba dobry pomysł :) z mężem świętowaliśmy wspólnie koniec pierwszego trymestru, połowinki, studniówkę, może narodziny Hani też skłonią go do jakichś przemyśleń w tej sprawie ;)

Koleżance mąż ze starszymi córami zrobili plakat powitalny, też fajny pomysł :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry