reklama

Czy już się zaczęło?

u mnie wodnisto i żółtawo:baffled:,ale bez zapachu...
jeszcze przypomniało mi się co do objawów,że moja koleżanka dzien przed terminem bardzo narzekała na ból w krzyżu,a na drugi dzien rano zadzwoniła do mnie 0 5.00 rano,że cała noc miała bóle i musi już jechać.o 6.00 byłyśmy na oddziale a o 7.00 urodziła,czyli te bóle krzyża były zwiastunem
 
reklama
Anapi mówiłam o tym lekarzowi, powiedział że wszystko jest w porządku i że to chyba ja jestem za bardzo przewrażliwiona :-D:-D:-D no nie wiem może, czasem mam obsesje na punkcie mycia miejsc intymnych :-D:-D:-D

Nie mogę się zabrać za pakowanie tej torby do szpitala, zresztą jeszcze muszę poprać parę rzeczy odświeżyć materacyk a ja takiego mam lenia że najchętniej to bym tylko spała. I te moje spuchnięte stopy już się nie mogę doczekać kiedy będą wyglądać jak dawniej.
 
Ja tez już o niczym innym nie marzę :-p
A jeszcze dzisiaj jakoś tak się beznadziejnie czuję :-( Po tym pobieraniu krwi jestem taka słaba, a jeszcze mam takie bóle jak przed okresem i biegunkę dostałam (przy okresie zawsze miałam), a nic takiego nie jadałam... Eh :dry:
 
Kurde a ja myślałam że to tylko ja taka zdesperowana jestem:)
Mi też się tęskni za spaniem na brzuszku i przede wszystkim normalnym funkcjonowaniu... tzn. chciałabym juz normalnie się poruszać i chodzić jak człowiek.. normalnie się schylać... i wychodzić bez problemu z samochodu.. a nie kulać sie jak biedronka.. wstać z łóżka normalnie. Czasmi to moje kalectwo mnie dobija... i łapie doła. No ale sobie tłumaczę że nie zawsze tak bedzie i jeszcze zatęsknie za tym bolesnym rozpychaniem Olisia pod rzebrami... :)
 
A to dobre, a ja myślałam że to ja taka niewdzięcznica jestem bo mi moje stopy przeszkadzają, sikanie co 20 minut, to że jestem taka niezdara a tu widzę że przy końcówce każda z nas marzy o powrocie do tego co było, oj już nie długo już niedługo.
A później nieprzespane noce dużo miłości i szczęścia z naszymi skarbami. :-):-):-):-)
 
A mi się tak nie śpieszy... uwielbiam ten stan pomimo kulistości i niezgrabności;-)
Czuje się taka wyjątkowa i spełniona i mi raźniej, że w każdej sekundzie jesteśmy razem i czuję ją w brzuszku. Jak pomyśle, że za m-c może już będzie na zewnątrz to i wesoło i smutno zarazem.
 
reklama
ja mam zdanie na ten tema podzielone w jednej chwili bym już chciała by Tymuś był z nami a z 2 strony ciesze się każdą chwilą w której jesteśmy 2w1, wiec podobnie jak Icak - jak pomyślę że mój synuś będzie już niedługo na zewnątrz jest mi smutno i wesoło zarazem...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry